- Gdybym w grze miał do czynienia z takim wrogiem, moim pierwszym ruchem byłoby odciągnięcie części, powiedzmy pięciu wojowników, i zabranie im strojów.
- A oni wróciliby do fortecy nadzy i ich wstyd wpłynął by na morale armii?- rzucił Jace. -Wydaje mi się to trochę skomplikowane.
- Jemu chodzi o to, żebyśmy przebrali się w ich stroje- odezwała się Clary. -I mogli podkraść się do bramy niezauważeni. Skoro Mroczni łowcy nie są zbyt spostrzegawczy, mogą się nie zorientować. - Gdy Jace popatrzył na nią zaskoczonym, wzruszyła ramionami. -To jest w każdym filmie.
- My nie oglądamy filmów- zauważył Alec.
