Dostojny Król spod Góry,
władca rzeźbionych skał,
wyzwanie rzuci murom,
odzyska to, co miał.
Przywdzieje znów koronę,
i harfę umie w dłoń.
Wśród murów pozłoconych
zadźwięczy pieśni ton.
Drzew morze nad doliną,
szum traw ucieszy lud,
a rzeki złotem spłyną
spod pałacowych wrót.
Wołają miasta, wioski,
strumieni śpiewa chór,
wnet zginą wszelkie troski,
powrócił Król spod Gór!