- Coś pominęliśmy - dodał Edling. - Coś, co sprawia, że nie rozumiemy, o co tak naprawdę tutaj chodzi.
(...)
- Sądzi Pan, że się pomyliliśmy?
- Tak.
- Co do Rosjan?
- Co do wszystkiego - odparł Gerard.
Pewność w jego głosie i oczach była niezachwiana.
