Ależ, Bernard, całą noc będziemy sam na sam. - Bernard zaczerwienił się i odwrócił wzrok.
- Miałem na myśli...sam na sam...żeby rozmawiać.
- Rozmawiać? Ale o czym? - Chodzić i rozmawiać, co za osobliwy sposób spędzania popołudnia.
Ależ, Bernard, całą noc będziemy sam na sam. - Bernard zaczerwienił się i odwrócił wzrok.
- Miałem na myśli...sam na sam...żeby rozmawiać.
- Rozmawiać? Ale o czym? - Chodzić i rozmawiać, co za osobliwy sposób spędzania popołudnia.
Będziemy czcić pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej, póki żyjemy; nikt nie może nam tego zakazywać.