Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Charles Bukowski
Foto: Artgal73, CC BY 2.5

Charles Bukowski cytaty

Charles Bukowski (ur. poniedziałek, 16 sierpnia 1920; zm. środa, 9 marca 1994) przeżył 73 lata, 6 miesięcy i 21 dni

Henry Charles Bukowski - amerykański poeta niemieckiego pochodzenia, powieściopisarz, nowelista, scenarzysta filmowy i rysownik. Swoją twórczość inspirował własnymi, czasem awanturniczymi doświadczeniami outsidera.

Książki Charlesa Bukowskiego:

Faktotum Fragmenty winem poplamionego notatnika Historie o zwykłym szaleństwie Hollywood Kłopoty to męska specjalność Kobiety Listonosz Miłość to piekielny pies. Wiersze z lat 1974-1977 Na południe od nigdzie Najpiękniejsza dziewczyna w mieście No właź! Noce waniliowych myszy. Wybór wierszy O kotach O miłości O piciu O pisaniu Szekspir nigdy tego nie robił Szmira Śmieję się z bogami Świecie, oto jestem. Wywiady i spotkania, 1963—1993
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 11

Błogosławiony jak wódka z zamrożonym sokiem greapfruitowym w godzinie kaca.

Jego ogromna miłość własna pokrywała go jak farba odblaskowa, nie było szans wyszorować go z tego.

Widzisz tych ludzi za szybą. Oni nie mają najmniejszego pojecia, co tu się teraz rozgrywa. Idą i idą, po raz tysięczny tą samą drogą..czy to nie jest śmieszne? Ze on też zostali kiedyś urodzeni? Każde z nich.. pojedyńczo!

W społeczeństwie pieniądza forsa czyni cuda.

Nasze małżeńskie łoże oddzielone było od reszty sypialni czymś w rodzaju kolumnady. Na
kolumnach i między nimi ustawione były malowniczo doniczki z geranium. W trakcie naszych
pierwszych miłosnych wędrówek w nowym wspólnym domu i w nowym wspólnym łożu,
zauważyłem, że kolumny dziwnie się trzęsą, wykonując dość zabawne w istocie ruchy wokół
własnej osi. Dał się posłyszeć także lekki chrobot.
- Auuu - wrzasnąłem.
- Co się dziej? - zapiszczała Joyce. - I nie waż się teraz zatrzymać. Dalej! Dalej! Nie wolno ci
teraz ustawać!
- Panienko najsłodsza - właśnie na mojej dupie roztrzaskała się glina z twoimi kwiatkami.
- Nie wolno ci teraz ustawać. Nie możesz mi tego zrobić!
- No dobra, już dobra - robię, co mogę!
Wdarłem się w nią głębiej, a nawet udało mi się odnaleźć właściwy rytm ku małżeńskim
pożytkom cielesnym.
- Auuu, kurwa! - wrzasnąłem znowu.
- Co jest grane?- Co znowu się stało?
- Kolejna donica rozkwasiła mi tyłek i krzyż, podrapała mi pośladki i stoczyła się na podłogę!
- Pierdolę te kwiaty - skwitowała małżonka. - A ty skoncentruj się może na tym, co teraz
robisz!
- Proszę bardzo...proszę bardzo!
Przez cały czas wypełniania obowiązków małżeńskich, donice regularne spadały mi na tyłek
i plecy. Czułem się tak, jakbym pierdolił się z kimś w czasie nocnego, dywanowego, zmasowanego bombardowania. Wreszcie nadszedł finał.
- Musimy coś z tymi geraniami zrobić - powiedziałem po paru minutach ciszy i spokoju,
zbolały i tu, i tam.
- Nie waż się ich dotknąć!
- Dziewczynko, a dlaczego nie?
- Są rozkoszne, jak się patrzy na nie z dołu - i pełne rozkoszy jak spadają ci na twój tyłek!
- I to ci się tak podoba?
- I to jak!
- Czy tobie nic nie odbiło? Zaśmiała się jak zwykle filuternie. Doniczki z geranium stały się
moim wrogiem. Ale do wszystkiego można się jakoś przyzwyczaić.

Stanęliśmy na progu. Zastukałem. Otworzył wysoki, szczupły delikacik, z gatunku tych, co to rozsiewają wokół siebie woń sztuki. Widać było na kilometr, że przyszedł na świat Tworzyć, Tworzyć wiekopomne dzieła, nie nękany przez przyziemne troski, jak ból zęba, pieskie szczęście czy brak wiary we własne siły. Miał wygląd geniusza. Ja sam wyglądam jak pomywacz w knajpie i tego rodzaju typki zawsze mnie lekko wkurwiają.

Japońskie kobiety mają piękną strukturę kostną. Kształt ich czaszek, skóra, która napina się z upływem lat - jest w tym coś cudownego. Skóra naprężona na dostrojonym perkusyjnym bębnie. Z Amerykankami jest inaczej. Ich twarze stają się coraz bardziej sflaczałe i w końcu rozsypują się na kawałki. Nawet ich tyłki się rozsypują i zmieniają w coś nieprzyzwoitego. Tamta kultura wyposaża także w większą wytrzymałość: japońskie kobiety instynktownie wiedzą, że istnieje wczoraj, dziś i jutro. Nazwijmy to mądrością. Dzięki temu odporne są na przeciwności losu. Dla Amerykanek istnieje jedynie dzień dzisiejszy, w związku z czym skłonne są rozsypać się na kawałki wyłącznie dlatego, że jeden dzień się nie udał.

No dobra Boże, powiedz, że naprawdę jesteś. To tyś mnie tak urządził. Chcesz mnie sprawdzić. A jeżeli to ja ciebie sprawdzę? Jeżeli powiem, że cię wcale nie ma? Wystawiłeś mnie na najcięższą z prób, dając mi takich rodziców i te wrzody. I chyba ją zaliczyłem. Jestem twardszy od ciebie. Gdybyś teraz zaraz zszedł tu do mnie na dół, to bym ci splunął w twarz, jeżeli w ogóle masz twarz. A jak u ciebie ze sraniem?

Wszystko szło dobrze. Nie mogłem tylko znieść świadomości, że pewnego dnia wszystko - miłości, wiersze, gladiole - sczeźnie.

Mali zawsze najbardziej obrywają po dupie (...). Tak było od początku świata.

Powinienem był zostać wielkim filozofem, powiedziałbym wszystkim, jacy z nas durnie, tylko wciągamy i wypuszczamy powietrze.

Co więc się robi, gdy ludzie kierują swą uwagę na jakąś nieprzyjemną sprawę? To łatwe, trzeba skierować ich uwagę na coś innego. Przecież ludzie potrafią myśleć tylko o jednej sprawie naraz.

tyłek jest twarzą ducha seksu.

Dziwka bierze twoją forsę i nic poza tym. Ja eksperymentuję z życiem i duszą innych, jakby były moimi zabawkami. Jak mogę nazywać się człowiekiem? Jak mogę pisać wiersze? Z czego się składam? Jestem markizem de Sade dla ubogich, pozbawionym jego intelektu. Morderca jest bardziej bezpośredni i uczciwszy ode mnie. Albo gwałciciel. Nie chciałbym, żeby ktoś zabawiał się z moją duszą, wyśmiewał ją i obsikiwał.

Jeśli chcesz wiedzieć kim, są twoi przyjaciele, załatw sobie wyrok więzienia.

Za mało jest życia w jednym człowieku, żeby ujarzmił Sztukę, a cóż dopiero ludzi na świecie, by ją skrytykować.

Ale i tak dobrze się ich wszystkich czytało. Człowiek przynajmniej sobie uświadamiał, że myśli i słowa mogą być fascynujące, chociaż w sumie na nic się nie przydają.

W gruncie rzeczy tęsknię za prymitywnymi dziwkami, odpornymi i nieokrzesanymi, właśnie dlatego, że niczego dobrego nie można się po nich spodziewać, a i one niczego nie oczekują. Kiedy odchodzą, człowiek nie odczuwa straty. A przecież jednocześnie pragnę kobiety łagodnej i wrażliwej, pomimo niesłychanej ceny, jaką przychodzi nieraz za to płacić. Silny facet zrezygnowałby z obu tych możliwości. Nie byłem jednak dostatecznie silny, toteż wciąż zmagałem się z kobietami, z samą istotą kobiecości.

gdybym był tak bardzo mężczyzną
jak on jest kotem -
gdyby istnieli tacy mężczyźni
świat mógłby się
zacząć.

a tych przeklętych kotów
nic a nic to nie obchodzi.

A gdyby obchodziło
Nie lubiłbym ich ani trochę:
każda rzecz traci coś ze swojej przyrodzonej wartości,
kiedy upodabnia się
do ludzkich
poczynań.

Galeria - kliknij aby powiększyć