W okresie kryzysu należy wstrzymać proces prywatyzacji, gdyż nie uda się uzyskać dobrych cen, giełdy leżą.
Lepiej by było, żeby rząd nic nie robił, niż to, co się dzieje teraz. Kryzys musiał nam się dać mniej we znaki, bo Polska jest krajem słabiej rozwiniętym od potęg gospodarczych, systemy kredytowe są u nas mniej wyszukane, udział handlu zagranicznego w dochodzie narodowym jest niższy. Doprawdy nie ma się czym chwalić. I choć kryzys finansowy słabiej do Polski dociera, jest bardziej bolesny Bowiem co innego jest być bezrobotnym w Polsce, a co innego we Francji czy w Niemczech.
Stoimy w przededniu ogromnych zmian w finansach światowych, świat się ogromnie zmienia, zmiany będą gwałtowne i wyłoni się z tego nowy porządek walutowy i finansowy.
W ciągu 35 lat polska gospodarka przeszła ogromną transformację. Sektor bankowy był szczególnie ważnym elementem modernizacji, choć nie brakowało trudnych momentów. Przez te lata sektor nie doświadczył poważnego kryzysu, dzięki dobremu zarządzaniu bankami i dobrej współpracy z rządami. Nie udało się to krajom bardziej rozwiniętym i bardziej zbiurokratyzowanym.
Wiadomo, że w Polsce obie wielkie partie, czyli i PiS i Platforma to są partie, które których w naturze mają wodzostwo. Wszyscy to wiedzą. To są partie założone przez swoich wodzów i które swoje trwanie zawdzięczają swoim dwóm wodzom.
Encyklopedyści francuscy w XVIII wieku, słynny hrabia de Bifon twierdził nawet, że Ameryka to jest takie miejsce, w którym nie tylko ludzie, którzy przebywają się degenerują, ale nawet to z całą powagą, że zwierzęta, które z Europy przywożą to też się tam degenerują.
No to ja przepraszam, to chcecie skończyć wojnę na Ukrainie, czy jej nie chcecie skończyć? No bo jeżeli chcecie skończyć, to z kim chcecie zawrzeć zawieszenie broni? Z prezydentem Ugandy albo z królem Arabii Saudyjskiej? No nie, no trzeba je z władcą Rosji, z władcą KM, ze zbrodniarzem wojennym, którego trzeba wpuścić na czerwony dywan, na salony, podpisywać z nim porozumienia, negocjować, tak albo nie. No albo się chce, albo się nie chce. No więc na coś się trzeba zdecydować.
Natomiast Monachium to w ogóle jeszcze jakaś inna historia, bo Czechów nawet nikt nie zapytał spośród europejskich potęg, czy oni są zainteresowani tym, żeby stopniowo doprowadzić do faktycznej likwidacji niepodległości ich państwa.
Jasny gwint. Jak tylko trochę pochłodniało, to natychmiast zaczęły wyłazić te krety. Całą łąkę mi rozwaliły. Ja się nad nimi litowałem przez lata, ale to chyba trzeba będzie je bezwzględnie wytruć.
Na tym wiecu premier Tusk chyba po raz pierwszy tak otwarcie, tak jasno na nowo zdefiniował relacje pomiędzy sobą jako przywódcą obozu, nazwijmy go lewicowo-liberalnego czy centrum lewicowego, którym który tworzy koalicja rządowa, a całym tym obozem swoim rządem, koalicją, Platformą Obywatelską, koalicją obywatelską, sojusznikami, ekspertami, zwolennikami i tak dalej, i tak dalej. całym tym wielkim, szerokim obozem, na którego czele on stoi. [...] I chyba Tuska ogarnął strach, obawa, że ci jego zwolennicy, do których tam przyjechał w Pabianicach, oni są pewną częścią par prototo, że chodzi o zwolenników w całym kraju, mogą zostać skażeni tą propagandą, prawda? że zostaną skażeni tą akcją przeciwko niemu, że uwierzą w to, że on się zamknął w gabinecie, że on sobie nie radzi, że on jest oderwany od rzeczywistości kompletnie, że oszalał i tak dalej, i tak dalej, bo to w gruncie rzeczy czytają codziennie w tych mediach. To także TVN mówi portale prorządowe i tak dalej.
Ja powiem szczerze tak, ja jestem zwolennikiem wiatraków, żeby było jasne. Uważam, że to jest jeden z elementów energii przyszłości. Nie jedyny. Nie należy na to patrzeć dogmatycznie, jakoś skrajnie, ale że to jest jeden z elementów tańszej energii w przyszłości. Natomiast nawet miałem w pewnym momencie takie przekonanie, że ta półkilometrowa odległość 500 m to jest jakby całkiem rozsądne z punktu widzenia polskich potrzeb w dziedzinie w tej w tej materii. Ale muszę powiedzieć, że po przeczytaniu tego wniosku uznałem, że wszystkie cztery argumenty Nawrockiego czy wszystkie cztery zarzuty Nawrockiego sformułowane wobec tej ustawy się bronią, są trzymają się kupy.
To postać zupełnie unikalna. Człowiek, który z polityki pozbawionej jakiegokolwiek celu merytorycznego i jakiegokolwiek programu i z czystej żądzy władzy potrafił zbudować wielki sukces w demokratycznym społeczeństwie.
To, że MSWiA gromadzi informacje z milicyjnych archiwaliów, jakieś kartoteki z operacji „Hiacynt”, to piramidalne brednie. (…) Pod wpływem tych plotek część ludzi uległa psychozie. Sugestia jest tak silna, że kiedy wygłosiłem taką opinię wobec jednego z poważnych polityków, odparł, że być może na mnie także Bondaryk i Tomaszewski mają jakiegoś haka.
Spór, naukowy spór, pomiędzy doktryną kreacjonistyczną a ewolucjonistyczną jest elementem nauki współczesnej i elementem światopoglądu współczesnego świata i ten spór powinien być w szkole wykładany.
Przeżyłem pewne rozczarowanie, kolejne, panem prezydentem. Ponieważ uważam że polityk z klasą, to jest taki polityk, który nawet jeśli może coś ugrać w kampanii wyborczej jakimś takim dość zręcznym posunięciem, to w pewnych sytuacjach, gdy może to zahaczać o życie prywatne innych ludzi, cofa się.
Rząd, w którym wicepremierem został przestępca, skazany na półtora roku więzienia za napad, pobicie i poniewieranie drugim człowiekiem, to jest rząd który stracił moralne prawo do decydowania o losach mojej ojczyzny.
W obecnej sytuacji plan budowania rządu przez PiS i PO przed wyborami parlamentarnymi jest tak nonsensowny, że nie sądzę, aby ktokolwiek – i w PiS i w PO – chciał na ten temat rozmawiać.