Ja się odgrażam, a on jeszcze żyje:
Żar czynu studzi jałowe ględzenie.
Jest to niemęskie okazywać serce, niesforny umysł i płochą rozwagę.
Błogosławieństwo to podwójna łaska;
Drugie rozstanie zsyła uśmiech lasu
Tym gorzej, że błaznom nie wolno mówić mądrze o tym, co mądrzy po błazeńsku robią.
Daj ucho każdemu,
Lecz głos nielicznym.
Słuchaj wszelkich sądów,
Lecz swój zatrzymaj.
A gdzie dwa wściekłe spotykają się ognie,
Wszystko przetrawią, co im żywioł daje.
A jednak zejdą się, choć świat zabrania:
Cóż jest świat wobec słodyczy kochania?
Czas chodzi o kulach, póki miłość wszystkich
obrzędów nie spełni.
Chociaż, żeby prawdę powiedzieć, rozum z miłością rzadko chodzą w parze w dzisiejszych czasach.
Natura życie daje nam w dzierżawę - nie na wieczystą własność.
[akt III, scena II].
Niech Pan Bóg łaski Ci udziela: zmieniaj zło w dobro, wroga w przyjaciela!
[akt II, scena IV].
Potędze blisko do zbrodni, gdy nie zna litości.
[akt II, scena I].