Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty poetów

Zobacz listę poetów

Powiązane tematy: poezja

Poeci wg. narodowości

Aby zrozumieć, że cielesna zazdrość jest głupotą, trzeba przejść przez studia rozwiązłości.

Pierw taniec, następnie myśl. Taki jest naturalny porządek.

Lepiej mieć złudna nadzieję niż nie mieć jej w ogóle. Acz do pewnego stopnia. Dopóki serce nie boli. Lepiej gdy serce boli, niż gdy go w ogóle nie ma. Dopóki nie pęka z bólu.

Nie, nie żałuję niczego, poza tym, że się urodziłem: zawsze uważałem, że umieranie to rzecz nużąca i długa.

Lubię porządek. To moje marzenie. Świat, gdzie wszystko byłoby ciche i nieruchome, a każda rzecz na swym ostatecznym miejscu, pokryta ostatecznym kurzem.

Nie warto już wytaczać procesu słowom. Nie większa z nich tandeta, niż towar, który zachwalają.

Łez na świecie jest zawsze tyle samo. Gdy jeden przestaje płakać, drugi gdzie indziej zaczyna.

Zawsze coś wynajdziemy, żeby stworzyć sobie wrażenie istnienia...

Nic się nie dzieje, nikt nie przychodzi, nikt nie odchodzi, okropność.

Jeden z łotrów został zbawiony. (Pauza) Przyzwoity procent.

Oto właśnie cały człowiek, winę nogi zwala na but.

Jeszcze zima, ptaki chudną,
chudym ptakom głosu brak.
W krótkie popołudnia grudnia
w białej chmurze milczy ptak.
Jeszcze zima, dym się włóczy,
w wielkiej biedzie żyje kot
i po cichu nuci, mruczy:
kiedy wróci trzmiela lot...

Bo ja tak mówiłam żartem.
Dobry żart jest tynfa wart.
A ty oczy masz uparte,
ty budujesz domek z kart.

Pokochaj mnie z całych sił,
pokochaj mnie na sto lat.
Pokochaj mnie, jakbyś był
tak młody, jak był dawniej świat.

Nie wytańczony wybrzmi bal,
bo za jedną siną dalą
druga dal!...
Nie uleczony uśnie ból,
za pikowym czarnym królem drugi król.

I tylko taką mnie ścieżką poprowadź,
gdzie śmieją się śmiechy w ciemności
i gdzie muzyka gra, muzyka gra.
nie daj mi, Boże, broń Boże, skosztować
tak zwanej życiowej mądrości,
dopóki życie trwa,
póki życie trwa.

Życie jest formą istnienia białka,
tylko w kominie czasem coś załka.

Ulica japońskiej wiśni,
Niech ci się przyśni co jakiś czas.
Ulica japońskiej wiśni,
Niech się wymyśli w purpurze gwiazd.
Purpurą do góry,
Purpurą w dół,
Na końcu purpury
Kanada i księżyc na stół.

Świat nie jest taki zły,
świat nie jest wcale mdły,
niech no tylko zakwitną jabłonie.

Płaczmy razem, wrogu mój,
nad niezgodą, wojną, złem,
umierajmy, Boże mój,
z umarłymi, których żal,
opadajmy, orle, z gór,
gdy dziką gęś ugodzi strzał.