Płaczmy razem, wrogu mój,
nad niezgodą, wojną, złem,
umierajmy, Boże mój,
z umarłymi, których żal,
opadajmy, orle, z gór,
gdy dziką gęś ugodzi strzał.
Płaczmy razem, wrogu mój,
nad niezgodą, wojną, złem,
umierajmy, Boże mój,
z umarłymi, których żal,
opadajmy, orle, z gór,
gdy dziką gęś ugodzi strzał.
Gdy zostanę prezydentem, zaproszę was do Belwederu i razem wybierzemy nowego przewodniczącego.
Jeśli ktoś decyduje się być oficerem, to nie powinien być lękliwy.