Pokiwał głową ponuro. Potem nieoczekiwanie uśmiechnął się uroczo:
- Ciekawe, czy nie obraziłem tego tam doktora handlu nieruchomościami? - Doktor Pond zdążył tymczasem uciec. - No, nie będę wracał do roboty. A jak to ma być pana farma, to mógłby pan naprawić pompę. Trzeba wymienić pakunek.
- Obawiam się, że nie potrafię - odparł Paul.
- Może - powiedział pan Haycox, odchodząc - może jakby pan postudiował jeszcze z dziesięć, dwadzieścia lat, ktoś wreszcie pokazałby panu, jak to się robi, doktorze.