Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty amerykańskich pisarzy science fiction

Zobacz listę pisarzy science fiction

Zobacz listę amerykańskich pisarzy science fiction

Pisarze science fiction wg. narodowości

Zapytałem go wtedy, jaka jest najniebezpieczniejsza wada narodowa Niemców, a on odparł: „Posłuszeństwo”.

Ale nigdy nie zniszczyłem ani jednego zęba w trybach mojej maszyny do myślenia. Nigdy sobie nie powiedziałem: "Bez tego faktu mogę się obyć".

Amerykanie, podobnie jak ludzie na całym świecie, wierzą w pewne mity nie mające nic wspólnego z rzeczywistością - twierdził autor monografii - Najbardziej szkodliwym ze wszystkim amerykańskich kłamstw jest przesąd, że w Ameryce łatwo można się dorobić. Nie uznając faktu, że zdobycie pieniędzy jest ogromnie trudne, wszyscy ci, którzy ich nie zdobyli, mają pretensje tylko do siebie. Ta tendencja do samooskarżania jest wielkim atutem w rękach bogatych i możnych, którzy dzięki temu mogli robić dla swoich biednych mniej (tak w sensie społecznym, jak i prywatnym), niż jakakolwiek klasa rządząca, powiedzmy, od czasów Napoleona. Ameryka dała światu bezprecedensowe zjawisko - masa biedaków pozbawionych poczucia własnej godności. Nie są oni zdolni do miłości, gdyż nie kochają samych siebie. Z chwila, gdy to zrozumiemy, odrażające zachowanie się amerykańskich szeregowców w niemieckich obozach jenieckich przestanie być tajemnicą". Dalej Howard W. Campbell junior omawia mundur amerykańskiego szeregowca w drugiej wojnie światowej. "Każda inna armia w historii, niezależnie od stopnia zamożności, próbowała odział nawet najmarniejszych swoich żołnierzy tak, by we własnych oczach oraz w oczach innych ludzi wyglądali na ekspertów od picia, kopulacji, rabunków i nagłej śmierci. Tymczasem armia amerykańska wysyła szeregowców na walkę i śmierć w nieco zmienionym garniturze businessmena, jakby był darem wyniosłej instytucji dobroczynnej, która rozdaje odzież pijakom w slumsach".

(...) usiłowała nadać sens życiu za pomocą przedmiotów nabytych w sklepach z pamiątkami.

Autor nie wyjaśniał, dlaczego Mędrcy uznali rozprzestrzenianie się życia za coś tak bardzo ważnego. Nie mam do niego o to żalu. Sam nie widzę poważnych argumentów, które by za tym przemawiały. Dla mnie dążenie do tego, żeby każda nadająca się do zamieszkania planeta była zamieszkana, jest jak dążenie do tego, żeby wszyscy mieli grzybicę stóp.

Kiedy byłem młodszy - dwie żony temu, ćwierć miliona papierosów temu, trzy tysiące litrów alkoholu temu...

Jak się zastanowić - powiedział - to chyba w Biblii nie ma nic o ochronie przyrody. - Chyba, że liczyć historię o potopie - dorzucił Trout.

Od dawna już uważał, że zna sam siebie na wylot. Teraz okazało się, że na samym dnie jego serca kryje się jakaś tajemnica, a on nie ma najmniejszego pojęcia, co to jest.

Jeżeli ktoś ma tęgą głowę, może mimo wszystko zajść na samą górę.

Nie ma mowy, żeby pięknej kobiecie udało się utrzymać rozsądek godny jej urody.

Czy jestem osobą religijną? Praktykuję religię zdezorganizowaną. Należę do nie-świętego nie-porządku. Pod wezwaniem Wiekuistej Konsternacji.

Mój adwokat (...) zapytał mnie wczoraj, dlaczego nigdy nie przeklinam. (...) Wyjaśniłem mu koncepcję mojego dziadka ze strony matki: otóż używając brzydkich słów i przeklinając, jak gdyby zwalniamy większość ludzi z obowiązku uważnego słuchania tego, co się do nich mówi.

Ludzie nie mogli sprawić mu przykrości, ponieważ zupełnie go nie obchodzili.

Nauczyłem się, że człowiek może z równym powodzeniem rozglądać się za diamentową koroną w rynsztoku co za sprawiedliwą karą i nagrodą.

Towarzystwo, jakie sobie człowiek dobiera, świadczy o nim.

Plagiat jest śmiesznym wykroczeniem. Cóż złego może być w pisaniu czegoś, co już raz zostało napisane? To prawdziwa oryginalność jest zbrodnią, często wymagającą okrutnej i niezwykłej kary przed ostatecznym coup de grace.

- Nęci mnie myśl, żeby zobaczyć jakim wstrząsem byłoby dla ludzi, gdyby nagle przestały powstawać nowe książki, sztuki, historie, poematy...
- I jaką satysfakcję miałby pan z tego, gdyby ludzie zaczęli nagle mrzeć jak muchy?
- Myślę, że raczej zdychaliby jak wściekłe psy, warcząc, skacząc sobie do gardła i kąsając własne ogony.

Zazwyczaj, kiedy ktoś przychodzi i skarży się, że wszystko jest parszywe, w dziewięciu wypadkach na dziesięć przyczyną jest zatwardzenie.

Wdzięk to coś takiego, co budzi u obcych ludzi natychmiastową sympatię i zaufanie, niezależnie od tego co ten roztaczający wdzięk człowiek knuje.

Ludzie ryzykowali tak okropnie z chemikaliami i swoimi ciałami, bo tęsknili za lepszym życiem. Mieszkali w odrażających miejscach gdzie można było robić tylko odrażające rzeczy.