Zobacz listę pisarzy
Na ulicach Warszawy tłum ludu natrafię, Cha! cha! cha! zapytają...gdzie brat? gdzie car? - W szafie!
Polska Winkelriedem narodów!
Poświęci się, choć padnie jak dawniej! Jak nieraz!
Nabity - niechaj krzemień na żelazo pada...ból, chwila jedna, ciemno - potem jasność błyśnie