Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Ci dwaj są teraz nierozerwalnie złączeni. Jeśli jeden umrze, drugi też. Żadna broń na tym świecie nie jest w stanie zranić tylko jednego z nich.

- Dlaczego, kiedy myślę, że znalazłem się w najgorszej sytuacji, jaka mogła mi się przytrafić, zawsze się mylę.

Podczas gdy złoty Wayland przyciągał światło i uwagę, Alexandra Lightwooda można by porównać ze srebrem. [...] A srebro, choć niewielu ludzi o tym wiedziało, było metalem rzadszym od złota.

Śmierć to dar. Zostawia za sobą ból i smutek.

W życiu nie ma żadnych gwarancji...

- Mogłabym się nazywać Starkweather. Mogłabym nosić prawdziwe nazwisko Nocnego Łowcy.
(...)
- Oczywiście, że możesz nosić prawdziwe nazwisko Nocnego Łowcy. - powiedział Will. - Moje.

Sekrety cię niszczą. Rozcinają od środka. Osłabiają.

Zaufanie. To jak włożyć komuś do ręki ostrze i oprzeć czubek na własnej piersi.

Miłość to miłość. Nie istnieje żadne lekarstwo na złamane serce, które nie zniszczyłoby jego zdolności kochania na zawsze.

- Ja wierzę w dobro i zło - powiedział Jem - I w to, że dusza jest wieczna. Ale nie wierzę w piekło, widły, płonącą smołę i wieczną mękę. Nie wierzę, że można groźbą zmusić ludzi do dobrego.

[...] będę się starał być jak Piotruś Pan, nigdy nie dorosnąć, zachować umiejętność dziwienia się. Zakochiwania się i zachwytu. Być otwartym na zranienia tak samo jak na szczęście.

Kiedyś myślała, że są dobrzy i źli ludzie, że istnieje strona światła i strona ciemności, ale teraz tak nie uważała. Widziała zło w swoim bracie i ojcu, zło, które wynikło z dobrych intencji, i zło czystej żądzy władzy. Ale dobro też nie gwarantowało bezpieczeństwa. Cnota potrafiła ciąć jak nóż, niebiański ogień oślepiał.

- Mniej o jedną pijawkę na wymyślnej maszynie- skwitował Jace. - Moje serce krwawi.

- Dlaczego, kiedy myślę, że znalazłem się w najgorszej sytuacji, jaka mogła mi się przytrafić, zawsze się mylę.

To był Jem, jej przyjaciel, spokojny, stały jak bicie serca i godny zaufania. Nie rozpalał jej, nie przyprawiał o zawroty głowy, przy nim krew nie płynęła w żyłach szybciej

Szczur, skulony w jej dłoniach, pisnął żałośnie. Zachwycona Clary przytuliła go do piersi.
- Och, moje biedactwo - zaczęła przemawiać pieszczotliwie jak do prawdziwego zwierzątka. - Biedny Simon, wszystko będzie dobrze, obiecuję...
- Ja bym go tak nie żałował - odezwał się Jace. - Pewnie to jedyny moment w jego życiu, kiedy zbliżył się do drugiej bazy.

Nie rozdaję fałszywych pocieszeń.

- Gotowa? - zapytał, kiedy ruszyli w stronę żelaznej bramy prowadzącej do Cichego Miasta.
Clary skinęła głową.
- (...) Dopóki jesteśmy razem, jestem gotowa na wszystko.

Ich życie płonęło jasno jak płomień świecy...i równie łatwo było je zgasić.

- Niechętnie to mówię, Nefilim, ale jeśli chcesz, żeby dziewczyna cię znienawidziła są łatwiejsze sposoby. Nie potrzebujesz mojej pomocy z tym biedactwem. (...)
- To nie dla niej- mruknął, choć nikt nie mógł go usłyszeć. - To dla mnie. - Oparł głowę o zimną żelazną bramę.