Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Morze wymywa klify, zmienia je w piach; to samo robi z nami miłość, niszczy nasze mechanizmy obronne. Nie masz pojęcia, ile to znaczy, mieć ludzi, którzy będą o ciebie walczyć, kiedy miłość cię zdradzi...

Wszyscy w końcu odkrywamy, że ci, którzy mieli się nami opiekować, są tylko ludźmi. Popełniają błędy.

Zakładasz się z matką naturą, przegrywasz.

Nikt, kto naprawdę kocha, nie przestanie cię kochać.

W swoich dzieciach widzimy siebie, lecz takich, którzy mogą dokonać lepszych wyborów niż my sami.

Człowiek nie może walczyć z tym, co boskie.

Sądzę na przykład, że Magnus Bane naprawdę cię lubi. I jest całkiem spoko. Wydaje świetnie przyjęcia. Nawet jeśli na jednym z nich zmieniłem się w szczura.

- Ściskałeś Clary? - Patrzył ze zdumieniem na Sebastiana.
Ten wzruszył ramionami.
- Jest moją siostrą. Cieszę się, że ją widzę.
- Ty nie ściskasz ludzi - przypomniał mu Jace.
- Zabrakło mi czasu, żeby zrobić zapiekankę na powitanie.

Wiara nie polega na tym, że nigdy się nie ma wątpliwości, tylko na tym, że robi się to, co konieczne, by te wątpliwości przezwyciężyć.

- Łyżka! - oznajmił James; podbiegł do wuja Gabriela i dźgnął go w udo.
Wuj zmierzwił mu włosy.
- Taki dobry z ciebie chłopak - powiedział. - Często się zastanawiam, jakim cudem jesteś synem Willa.
- Łyżka - powtórzył James, przytulając się do nogi wuja.
- Nie, Jamie - ponaglił syna Will. - Twojego czcigodnego ojca znieważono. Atakuj, atakuj!

Myślę - jesteśmy w szczurzym zaułku / Gdzie zmarli ludzie pogubili kości.

Była pewna, że oboje smakują krwią, popiołem i solą, ale to nie miało znaczenia. Miasto, jego światła, życie i cały świat skurczyły się do niej i Jace'ego, do gorącego serca zamrożonego kosmosu.

- Myślałam, że masz na imię Jace. W tej sprawie też kłamałeś?
- Nie. Jace to skrót.
[...]
- Od czego?
[...]
- To moje inicjały. J. C.
[...]
- Jonathan - wyszeptała - Jonathan Christopher.

Magnus zawsze uważał, że ludzie są piękniejsi niż inne istoty żyjące na ziemi i często zastanawiał się, dlaczego tak jest. Jeszcze tylko kilka lat i zacznie się rozkład, powiedziała Camille. Ale to właśnie śmiertelność czyniła ich takimi. Byli jak płomienie, które, migocząc, płoną jaśniej.

Demon obnażył zielonkawe kły.
- To jest moja prawdziwa postać. Paskudna niespodzianka, co?
- Śmiem twierdzić, że jest lepiej - ocenił Will. - Wcześniej nie było na czym zawiesić oka, a teraz przynajmniej te rogi są spektakularne.

Teraz w głowie Jace'a odezwał się nowy głos, kiedyś znienawidzony, teraz dziwnie miły. Głos Sebastiana.
Wydawało się, że płynie wraz z krwią, która łączyła ze sobą ich dłonie niczym ognistoczerwony łańcuch.
Teraz jesteśmy jednym, braciszku, ty i ja, powiedział Sebastian.
Jesteśmy jednym.

Jestem dramatyczny - Przyznał Will. - Gdybym nie był Nocnym Łowcą, czekałaby mnie przyszłość na scenie. Nie wątpię, że nagradzano by mnie aplauzem.

Ale dziękuję, że jesteś gotowy ruszyć mi na ratunek ratunek, mój słodki szmaragdowy książę.

Wiem, że Nocni Łowcy tak łatwo nie rezygnują z życia. My walczymy do ostatniej chwili. Pochodzimy z królestwa aniołów, ale i tak się go boimy. Myślę jednak, że można opanować ten strach. Śmierć nigdy nie będzie miała nade mną władzy.

Miłość czyni z nas kłamców.