Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich aktorów, aktorek

Zobacz listę aktorów, aktorek

Zobacz listę polskich aktorów, aktorek

Aktorzy, aktorki wg. narodowości

Film Jana Rybkowskiego Dziś w nocy umrze miasto opowiada o jednej tragicznej nocy dywanowego bombardowania Drezna. Sam Rybkowski przeżył to bombardowanie.

Niełatwo ze mną wytrzymać, to panu gwarantuję (śmiech). Ale nie z powodu kaprysów, to śmieszne legendy bez przykładów. Niełatwo z powodu nieustającej presji ze strony otoczenia, do której ja jestem przyzwyczajona, ale która szokuje i męczy najbliższych współpracowników.

Urodziłam syna dopiero, gdy skończyłam 31 lat. Z radością więc czekałam na jego narodziny i w roli matki czuję się naturalnie i szczęśliwie. Całe szczęście, że Allan urodził się, kiedy dojrzałam jako człowiek.

Jestem szczęśliwa, kiedy śmieje się mój syn. Kiedy wszystko układa się mojemu partnerowi. Kiedy zdrowe są osoby, które kocham, kiedy ludzie śpiewają moje piosenki. Kiedy piję kawę i patrzę w słońce. Jestem szczęśliwa wtedy również, kiedy daję komuś radość, kiedy mogę planować kolejne podróże i mogę zjeść zdrowy, niemodyfikowany posiłek.

Dorastałam w takim przekonaniu, że ciągle nie zasługuję na miłość mamy, więc ja się ciągle coraz bardziej starałam. Im ona mnie bardziej poniżała, tym ja się bardziej starałam, bo uważałam, że w takim razie jeszcze robię coś nie dość dobrze, żeby zasłużyć na miłość mamy. Przez ten domowy rygor stałam się też pedantką i bardzo rzadko jestem zadowolona z efektów swojej pracy.

Wciąż szukam inspiracji. Trudno mi też odmawiać i często przyjmuję na siebie tyle projektów, ile tylko udźwignę. Z upływem czasu stałam się też jeszcze bardziej zachłanna na życie. Uwielbiam podróżować, uwielbiam odkrywać i chyba nie znam limitu poświęcenia w walce o szczęście ludzi. Marzenie goni marzenie.

Dawałam prezenty, bo myślałam, że jestem taka zła, że muszę… jak mnie zdradzali. Czy z kobietą, czy z mężczyzną, bo różnie bywało, to dawałam prezenty, bo myślałam, że ze mną jest coś nie tak, że jestem za mało kobieca…

Chciałabym, aby ludzie przy mojej muzyce odpoczywali, żeby mogli na chwilę się zatrzymać i spojrzeć na siebie i innych z bliska. Muzyka powinna łagodzić obyczaje.

Jeśli się zaprasza muzyczną osobowość, żeby coś zaśpiewała, to przecież po to, żeby zrobiła to po swojemu.

Cokolwiek by się działo, muzyka ma swoją siłę i jest moją siłą.

Zawsze namawiam młodych ludzi, którzy są ze mną od wielu lat, że jeżeli wierzą że jestem dla nich przykładem to ja chciałabym wierzyć, że jestem przykładem nie tylko tego, że marzenia się spełniają ale też tego, że praca przynosi sukces.

Więc, gdy któregoś ranka znowu obudziłam się sama, zrozumiałam, że z różnych powodów wszyscy w końcu odejdą, a muzyka zostanie. Do końca życia.

Otóż kiedyś mówiono nam, że jesteśmy na „drodze do socjalizmu”. I powinniśmy być skorzy do wyrzeczeń a conto tej świetlanej przyszłości, kiedy zapanuje już prawdziwy socjalizm. A dziś znowu się nam mówi, że jesteśmy na „drodze do kapitalizmu”. Cała ironia zaś polega na tym, że dość często te nowe hasła głoszą ci sami ludzie, którzy równie głośno głosili stare.

Ojciec brał udział we wszystkich powstaniach śląskich, a jego brat był po stronie niemieckiej. To są właśnie te zawiłości, często tragedie tamtych czasów, tamtych terenów.

Żyję na tym świecie 90 lat i wydaje mi się, że kiedyś nie było takiej eskalacji nienawiści. Dziś każdy uważa siebie za ideał, a drugiego ma za nic.

Każda rola jest wyzwaniem i nie można powiedzieć, która jest większym. Choć zło jest nieraz trudniej wydobyć z postaci, którą się kreuje, więc może to te szwarccharaktery były jednak nieco większym wyzwaniem.

Rodzice też kochają po swojemu, ale miłość dziadka jest bardzo opiekuńcza.

Bo ja rzeczywiście te prince polo noszę. To jest tak na wszelki wypadek, wie pani. Jeżeli bufet zawiedzie, to zawsze jak tonący brzytwy chwytam się prince polo.

Nie zaglądam też do internetu. To przykre czasy, w których można być anonimowym i bezkarnie komentować, często raniąc innych. Zawsze w takich momentach przypomina mi się dzieciństwo na wsi, gdzie były tzw. sławojki. Na jednej z nich był napis: "Proszę was z łaski nie robić na deski, patrzeć do góry i celować do dziury". Tym dla mnie są właśnie te anonimowe komentarze.

Miałem to szczęście, że mogłem grać u Kutza. Ogromnie dużo zrobił dla Śląska, pokazał zawiłości tego społeczeństwa, jego piękno i brutalność. [...] Mój ukochany Śląsk! Choćbym kolejnych 50 lat żył poza nim, umrę jako Ślązak.