Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Rosjan

Zobacz listę Rosjan

Rosjanie wg. profesji

Dobry, to człowiek, który nie ukrywa siedzącego w nim zwierzęcia. a taki co usiłuje udawać dobrego, jest wręcz niebezpieczny. Najgroźniejsi są ci, którzy sami głęboko wierzą, że są dobrzy. Odrażający, ohydny przestępca może zamordować jednego człowieka, dziesięciu, stu, ale nigdy nie zabija milionów. Miliony mordują ci, którzy mają się za samą dobroć.

Najstraszliwsze zbrodnie w dziejach cywilizacji są dziełem ludzi, którzy nie pili, nie palili, nie zdradzali swoich żon i karmili wiewiórki z ręki.

Człowiek może dokonywać cudów. Może trzykrotnie przepłynąć kanał La Manche, może wypić sto kufli piwa, chodzić boso po rozżarzonych węglach, może opanować trzydzieści języków, zostać mistrzem olimpijskim w boksie, wynaleźć telewizor albo rower, zostać generałem GRU albo miliarderem. Wszystko zależy od nas. Chcieć to móc. Najważniejsze to czegoś chcieć, reszta jest kwestią treningu.

Polskę dzielono nie w Kancelarii Rzeszy, lecz na Kremlu. Był przy tym obecny Stalin, a nie Hitler – niemniej właśnie Hitlera obarcza się odpowiedzialnością za rozpętanie wojny, a Stalin uchodzi za niewinną ofiarę i wyzwoliciela Europy Wschodniej.

Komuniści bywają dobrzy i źli. Dobrzy - to ci, którzy nie dorwali się do władzy: Marks, Che Guevara, Bucharin. A ci, którzy dorwali się do władzy, wszyscy bez wyjątku trafiają do kategorii idiotów albo przestępców: Ceausescu, Castro, Pol Pot, Rakosi... Listę możecie uzupełniać sami.

(...) nie ma gorszego tyrana, kiedy się chłop dostanie na pana.

Związek Radziecki był zdolny do wielu rzeczy. Związek Radziecki mógł jako pierwszy na świecie wystrzelić sztucznego satelitę Ziemi, jako pierwszy w kosmos wysłać swojego obywatela, zdetonować najpotężniejszą na świecie bombę termojądrową, zestrzelić pierwszą rakietą niezidentyfikowany samolot na prawie nieosiągalnej wysokości. Jedna Związek Radziecki nie potrafił zaopatrzyć się w żywność. Powodem tego był system gospodarczy socjalizmu.

18 kwietnia 1961 roku, pierwszy sekretarz Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, przewodniczący Rady Ministrów ZSRR, towarzysz Nikita Siergiejewicz Chruszczow podpisał tajne polecenie: „W imieniu Rządu ZSRR koniecznie obdarować pierwszego pilota– kosmonautę ZSRR majora Gagarina J.A. oraz członków jego rodziny samochodem Wołga, domem mieszkalnym, meblami oraz wyposażeniem zgodnie z załącznikiem”. Na tej liście znalazło się wiele dobrych rzeczy.
Między innymi:
• pościel — 6 kompletów;
• kołdry — 2 sztuki;
• obuwie — dwie pary (ciemne i jasne);
• koszule białe — 6 sztuk;
• skarpetki — 6 par;
• chusteczki do nosa — 12 sztuk;
• rękawiczki — 1 para.
Gdyby Gagarin nie poleciał w kosmos, zostałby bez skarpetek i pościeli.
No to mamy „obraz sytuacji”: przywódca supermocarstwa, przywódca pierwszego na świecie państwa socjalistycznego, lider światowego ruchu komunistycznego osobiście rozdziela chusteczki do nosa szczególnie zasłużonym osobom.
Ale co tam! Towarzyszu, wierz, że wkrótce nadejdzie szczęśliwe i radosne życie, kiedy wszyscy dostaną według potrzeb.

Prawdziwym potworem był zaś Maksym Gorki, który siedział sobie we Włoszech, korzystając z dobrodziejstw kapitalizmu, i wypisywał głupoty o dobrodziejstwach bolszewizmu.

Jedyną wojnę, jaką [Tuchaczewski] toczył z równorzędnym przeciwnikiem - czyli z marszałkiem Piłsudskim w 1920 roku - przegrał z kretesem. Choć miał ambicję podbić całą Europę, musiał uciekać już spod Warszawy. Jedyny swój sukces militarny osiągnął zaś w walce ze zbuntowanymi mużykami z Tambowszczyzny w 1921 roku. Tuchaczewski wydusił gazem całe rosyjskie wioski, mordował zakładników, kobiety i dzieci. Był więc nie tylko fatalnym dowódcą, ale także zbrodniarzem.

Reżim poczciwego Mikołaja II w porównaniu z krwawym piekłem, jakie zgotował Rosji Dzierżyński, jawi się jako najbardziej liberalny rząd świata.

Już za czasów Trockiego stworzono pierwsze obozy koncentracyjne. Czerezwyczajka pracowała pełną parą, a Armia Czerwona najechała Polskę. Trocki nie tylko się temu nie przeciwstawiał, ale i przykładał do tego ręki. Pod wieloma zbrodniczymi rozkazami widnieje jego podpis.

(...) ludzie na Zachodzie uwielbiają Gorbaczowa, twierdzą, że obalił komunizm. Błąd! On nie obalił komunizmu, tylko komunizm upadł za jego kadencji. Upadł akurat wtedy, gdy on był dyktatorem. Przyczyną tego nie była jednak polityka ostatniego genseka, ale to, że ten system po prostu zgnił. Rozłożył się od środka.

Żukow był głupcem i tą głupotą popisywał się na polu bitwy. Przykład? Na froncie leningradzkim wydał kiedyś rozkaz, w którym zapowiedział, że członkowie rodzin żołnierzy schwytanych przez Niemców zostaną wzięci na zakładników i zamordowani. To już nie była zbrodnia. To był idiotyzm. Gdy wiadomość ta dotarła do żołnierzy, natychmiast przestali przekraczać linię frontu. Lotnicy latali od tej pory tylko nad terytorium sowieckim. Nie zapuszczali się na obszary zajęte przez nieprzyjaciela, nie zrzucali na Niemców bomb. Bali się, że zostaną zestrzeleni i dostaną się do niewoli. Podobnie było z patrolami. Żołnierze twierdzili, że zrobili rekonesans poza linią wroga, a w rzeczywistości siedzieli w krzakach i przeczekiwali parę godzin. Kto by chciał, żeby zastrzelono mu matkę? Skutki rozkazu Żukowa był dla Armii Czerwonej opłakane.

Medale. To była jego [Breżniewa] prawdziwa pasja. Cały się nimi obwieszał, wyglądał jak przystrojona bombkami choinka, a gdy chodził, dzwonił jak owieczka".

Jako młody człowiek studiowałem w akademii wojskowej w Kijowie. Uzyskałem wówczas dostęp do fotografii przedstawiających wkroczenie Niemców do tego miasta w 1941 roku. Przedstawiały zachwycone, rozentuzjazmowane tłumy, które rzucały kwiaty pod gąsienice niemieckich czołgów. Tysiące rozpromienionych twarzy. Kijowianie witali Niemców chlebem i solą, a musi pan wiedzieć, że niemal wszyscy oni mówili wówczas po rosyjsku. Nie było tam żadnych ukraińskich nacjonalistów, jak na terenie Galicji czy Wołynia. Hitler, gdyby prowadził rozsądną politykę, mógł mieć tych wszystkich ludzi po swojej stronie...

Tak samo zresztą [jak Stalin] postąpił Dżyngis-chan. Gdy w jego umyśle zrodził się pomysł podbicia świata, zaczął od wymordowania swoich dotychczasowych dzikich i niesubordynowanych plemiennych dowódców. Potrzebował bowiem dyscypliny. To samo zrobił potem Iwan Groźny, a także Piotr Wielki, gdy zabrał się do wielkiego dzieła przeobrażenia Rosji. Wtedy także poleciały głowy bojarów. Stalin tylko wszedł w buty swoich wielkich poprzedników.

Dlaczego sowieccy żołnierze zachowywali się tak na podbitych terenach? Moim zdaniem zbrodnie i przestępstwa, których się dopuszczali, nie były wcale spontaniczne. Dokonywali ich z inspiracji sowieckiego kierownictwa, samego Józefa Stalina. To była stara taktyka bolszewików, którzy od początku starali się zmienić wszystkich Rosjan w kryminalistów. Uczynić z nich wspólników swojej zbrodniczej działalności. (...) Dlatego dokąd powstał Związek Sowiecki, ludzie, którzy znaleźli się pod jego jarzmem, byli zmuszani do donosicielstwa, szkodzenia innym, a nawet zabijania. Weźmy rok 1921 i bestialskie spacyfikowanie powstania chłopskiego w guberni tambowskiej przez Tuchaczewskiego. Bolszewicy wzięli wówczas zakładników i mordowali po kolei dopóty, dopóki miejscowa ludność nie zgodziła się na kolaborację i wydanie ukrywających się w lasach partyzantów.

Hitler był jednak głupcem. Na wszystkie memoranda Własowa i wspierających go Niemców odpowiadał odmownie, zaślepiony swoimi rasistowskimi, antysłowiańskimi dogmatami. Nie rozumiał, że Związek Sowiecki można pokonać tylko przy pomocy Rosjan. Gdyby skorzystał z rady Własowa i rzucił hasło oswobodzenia Rosjan spod komunistycznego jarzma, błyskawicznie pokonałby Stalina. On jednak wolał być nowym ciemiężycielem, a nie wyzwolicielem.

Agresor, który stawia sobie zbyt ambitne cele, wchodzi na drogę autodestrukcji. Połykając zbyt dużo, można się udławić.