Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Brytyjczyków

Zobacz listę Brytyjczyków

Brytyjczycy wg. profesji

- Aa, pieniądze! Wszystkie kłopoty na świecie z powodu pieniędzy. Albo ich braku.
- Pan też ma kłopoty z tego powodu? — spytałem.
- Mam tyle pieniędzy, ile mi potrzeba. Jestem jednym z niewielu szczęśliwych.

Piękno kryje się pod skórą (...) W kościach. Tak, i jeszcze głębiej – w sercu.

- Życie wieczne! Też mi nadzieja!
- Tak (...) To jest nadzieja. Trzeba o tym pamiętać. Zawsze jest nadzieja.

Pan dał mi to Dziecko. Jeśli Pan Je zabierze, to taka będzie Jego wola. Ale ponieważ to Bóg dał Mu życie, nie ja będę je odbierała. Gdyż może tak być, iż w życiu mego Dziecka są rzeczy, które pojmuję nie tak jak należy (...) Życie mego Dziecka jest Jego, nie moje, i nie mam prawa nim rozporządzać.

- Jim jest strasznym idiotą- oznajmiła- ale nie ma w zwyczaju mordować ludzi.

-Młody Pearson jest bardzo przystojny.- powiedział pan Rycroft.
-Przystojny, przystojny. Dziewczynie nie jest potrzebny manekin fryzjerski. Co taki młody człowiek, który codziennie siedzi w biurze, wie o życiu? Jakie ma życiowe doświadczenia?
-Może doświadczenie procesu o morderstwo będzie wystarczającym doświadczeniem życiowym na długie lata- stwierdził sucho pan Rycroft.

- Ale pozostałby problem, jak się pozbyć ciała.- zauważył.
- Tak, to zawsze jest zawada, prawda? Bardzo niewygodna rzecz- zwłoki.

Wiele zawdzięczamy, madame, bogatym filantropom. Nie są tacy jak rząd, który zawsze stara się robić wszystko jak najmniejszym kosztem.

Ach, to doprawdy nie do wiary, jak często sytuacje zmuszają ludzi do robienia tego, co chcieliby naprawdę robić.

Panna Marsh dowiodła bystrości umysłu i znaczenia wyższego wykształcenia kobiet, przekazując od razu sprawę w moje ręce. Zawsze zatrudniaj eksperta.

- (...) I jeszcze ta kawa. Taka czarna.
- I co z tego?
- Taka czarna - powtórzył Poirot. - Gdy weźmiemy pod uwagę i ten fakt, a warto o nim pamiętać, że zjedzono tak mało sufletu z ryżu, otrzymamy co?
- Nonsens - roześmiał się doktor.

- Podejrzewam wszystkich - odparłam ponuro. - Gdybyś czytywała historie detektywistyczne, wiedziałabyś, że czarnym charakterem okazuje się zazwyczaj najmniej podejrzana osoba. Najczęściej ktoś o pokaźnej tuszy i jowialnym wyglądzie, tak jak sir Eustachy.
- Pułkownik Race nie jest ani grupy, ani jowialny.
- Bywają też szczupli i melancholijni - rzekłam.

W dzisiejszych czasach bardzo bym się zastanawiał, zanim wydałbym opinię, że ktokolwiek jest poza podejrzeniem.

Trudna sprawa, wymagająca taktu. Sądzę, że gdy go już odnajdę, nie będzie z tego zadowolony. Czegóż chcesz? Jeśli o mnie chodzi, współczuję temu człowiekowi. Zależało mu na tym, żeby się zgubić.

- (...) A propos, kapitanie Hastings, co pan zrobił ze swoim przyjacielem?
- Leży w łóżku chory na grypę.
- Doprawdy? Jakże mi przykro. Na dobrą sprawę pan tutaj, bez niego, jest jak furmanka bez konia, czyż nie tak?

- Dosyć. Wolę już pańską dostojną dezaprobatę. Och, ten wyraz twarzy! Widać na niej wypisane słowa: „To nie jest osoba z naszego towarzystwa”. I nie myli się pan, chociaż w dzisiejszych czasach trudno odróżnić księżnę od kobiety z półświatka. Masz tobie, znowu pana zaszokowałam, prawda? Pan z pewnością niedawno wyszedł z dżungli, ale mnie to nie przeszkadza. Żałuję, że ludzie pańskiego pokroju, to dziś przeżytek. Nienawidzę ludzi, którzy są zbyt śmiali. Natychmiast się wściekam.

- Mimo wszystko - wymamrotał Poirot - możliwe, że tym razem jeszcze nie umrę.
Ponieważ powiedział to odbywający rekonwalescencję z powodu grypy pacjent, uwagę uznałem za optymistyczną.

- Nie mogę nazywać pani Bellą — oświadczyłem — ponieważ nie jest to pani prawdziwe imię. A Dulcie wydaje mi się takie obce. A więc niech zostanie Kopciuszek. Jak pani pamięta, Kopciuszek poślubił księcia. Nie jestem księciem, ale...Przerwała mi:
- O ile wiem, Kopciuszek ostrzegał go. Ona bynajmniej nie twierdziła, że zmieni się w księżniczkę. W końcu była tylko biedną, umorusaną dziewczynką...
- Czas na to, by książę jej przerwał — wtrąciłem. — Wie pani, co wtedy powiedział?
- Nie.
- "Do diabła", wykrzyknął książę i...pocałował ją!
Zrobiłem dokładnie to samo.

- Niech pan postąpi nie jak chłopiec, ale jak mężczyzna — mężczyzna, który ugiął się pod jarzmem przeszłości i teraz dźwiga ciężar teraźniejszości, ale który patrzy śmiało w przyszłość, chcąc rozpocząć nowe, wspaniałe życie.

- Miałbym po tym wszystkim, co się stało, iść do niej i...Wszystko, co mógłbym jej powiedzieć, będzie strasznie kulawe.
- Les femmes*...mają cudowną zdolność wspierania kulejących.

*fr. kobiety.