Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Brytyjczyków

Zobacz listę Brytyjczyków

Brytyjczycy wg. profesji

- Och...Ja tylko...tak sobie myślałam...że jeśli umrzesz, to...będziesz mile widziany w mojej toalecie.

I pomijasz największą słabość Dumbledore'a: on zawsze ufa ludziom, zawsze dostrzega tylko ich dobre strony.

- Śmieszy cię moje imię, tak? W każdym razie ty nie musisz mi mówić, kim jesteś. Ojciec mi powiedział, że wszyscy Weasleyowie są rudzi, piegowaci i mają więcej dzieci niż ich na to stać.

Będzie sławny...stanie się legendą...wcale bym się nie zdziwiła, gdyby odtąd ten dzień nazywano Dniem Harry'ego Pottera...będą o nim pisać książki...każde dziecko będzie znało jego imię!

Albusie Severusie, nosisz imiona po dwóch dyrektorach Hogwartu. Jeden z nich był Ślizgonem i prawdopodobnie najdzielniejszym człowiekiem, jakiego znałem...

Jeszcze nikomu nie udało się sprokurować prawdziwie niezłomnego, trwałego, bezwarunkowego przywiązania do drugiej osoby, jedynie godnego miana Miłości.

...ale niestety, przypadkowe nieuprzejmości zdarzają się zaskakująco często.

Zostałem wyrwany ze swego ciała, stałem się czymś mniej niż duch, czymś mniej niż najmarniejsze widmo, ale jednak żyłem. Czym byłem, nawet ja sam nie wiem...ja, który zaszedłem dalej niż ktokolwiek inny na drodze do nieśmiertelności.

- Nie twój interes! - odpowiedziała Marta, utkwiwszy swoje małe oczka w Ronie, który teraz już rechotał na całego. - Obiecałam, że nikomu nie powiem i zabiorę jego sekret do...
- ...chyba nie do grobu? - przerwał jej Ron, parskając śmiechem. - Może do zlewu...

- Wakacje miałeś udane?
- Nie, były okropne
Przez twarz Syriusza przemknął po raz pierwszy cień uśmiechu
- Osobiście nie bardzo rozumiem na co się tak uskarżasz.
- Co?! - zapytał Harry z niedowierzaniem
- Ja tam bym się cieszył z ataku dementora. Taka śmiertelna walka o dusze to przecież znakomity sposób na monotonie. Patrzysz na to wyłącznie ze złej strony, a przecież w końcu mogłeś sobie wyjść z domu, rozprostować nogi, powalczyć...A ja nie mogłem się ruszyć z domu przez cały miesiąc...

- Nie bądź głupi, Dawlish - ostrzegł go łagodnie Dumbledore. - Jestem pewny, że jesteś wybornym aurorem, pamiętam, że otrzymałeś W ze wszystkich owutemów, ale jeśli spróbujesz...ee... "wziąć mnie siłą", to będę musiał zrobić ci krzywdę.(...) - A więc zamierzasz w pojedynkę pokonać Dawlisha, Shacklebolta, Dolores i mnie, Dumbledore? - zakpił Knot, odzyskując paniowanie nad sobą. - Na brodę Merlina, nie! - odparł z uśmiechem Dumbledore. - Nie, chyba że mnie do tego zmusicie.

Każde ludzkie życie ma taką samą wartość. Każde należy chronić.

Panowie Lunatyk, Glizdogon, Łapa i Rogacz,
zawsze uczynni doradcy czarodziejskich psotników,
mają zaszczyt przedstawić
MAPĘ HUNCWOTÓW.

- Bierz ten puchar! - Nie - powtórzył Cedrik.(...) Cedrik nie żartował. Rezygnował ze sławy i chwały, jakiej Hufflepuff nie zaznał od stuleci.

- No jasne, oczywiście - powiedział Ron, klepiąc się w czoło. - Zapomniałem, że będziemy polować na Voldemorta w objazdowej bibliotece.

Harry pogrążył się w rozmyślaniu o tym, jak nisko mogą upaść dziewczyny, które chcą się zemścić.

(Reakcja Zgredka po otrzymaniu w prezencie pary skarpetek) - Sir, to bardzo uprzejme z pana strony! - zaskrzeczał, a oczy wypełniły mu się łzami. Skłonił się nisko przed Ronem. - Zgredek wiedział, że wielmożny pan musi być wielkim czarodziejem, bo przecież jest najlepszym przyjacielem Harry'ego Pottera, ale nie wiedział, żę wielmożny pan jest również tak wspaniałomyślny, tak szlachetny, tak szczodrobliwy...

- Wiesz co, Weasley, to bardzo dobry pomysł - rzekł Lockhart. - Powinienem pójść przygotować się do mojej następnej lekcji.(...)- Przygotować się do lekcji - prychnął za nim Ron. - Raczej zakręcić sobie loki.

Fale morza z głuchym szumem uderzały o brzeg i wracały; był to odgłos pełen smutku.

Wasza trójka wręcz promieniała. Lubiliście się, dobrze się bawiliście. Tego właśnie zazdrościłem ci najbardziej.