No więc, jak pani widzi, zaraz...bo nie wim...widzi pani? Przerabiamy dziś testrale...
Lubię słuchać, jak mama wydziera się na kogoś innego. (...) To taka miła odmiana.
Była stanowczo za blisko. Widział łzy przyklejone do jej rzęs.
- Jadowite ropuchy ni zmieniają skóry - oświadczył Ron z powagą.