Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Brytyjczyków

Zobacz listę Brytyjczyków

Brytyjczycy wg. profesji

Po raz kolejny okazujesz delikatność tępego topora.

Konsekwencje naszych działań są zawsze tak złożone, tak różnorodne, czasem wręcz sprzeczne [...].

- Profesor Severus Snape, nauczyciel z tej szkoły, rozkazuje ci ujawnić informacje, które ukrywasz! - zawołał Snape, uderzając różdżką w mapę.
Na pergaminie zaczynały pojawiać się słowa, jakby je pisała niewidzialna ręka.
- Pan Lunatyk przesyła wyrazy szacunku profesorowi Snape'owi i uprasza go, by zechciał nie wtykać swojego długiego nochala w sprawy innych ludzi.
Snape zmarszczył czoło. Harry gapił się, oniemiały, na czarne litery. Ale mapa na tym nie poprzestała. Pojawiło się kolejne zdanie.
- Pan Rogacz zgadza się z panem Lunatykiem i pragnie dodać, że profesor Snape jest wrednym głupolem.
Byłoby to bardzo śmieszne, gdyby sytuacja nie była tak poważna. A tu...nowe zdanie...
- Pan Łapa pragnie wyrazić swe zdumienie, jak taki kretyn mógł zostać profesorem.
Harry zamknął oczy z przererażenia. Kiedy je otworzył mapa wypowiedziała już wszystko co miała do powiedzenia:
- Pan Glizdogon życzy profesorowi Snape'owi miłego dnia i radzi mu umyć włosy, bo kleją się od łoju.

Oto nadszedł koniec. Nie ma żadnej nadziei...nie może liczyć na żadną pomoc. I kiedy słyszał, jak Voldemort podchodzi coraz bliżej, wiedział tylko jedno, a świadomość tego była ponad strach i rozum: nie umrze, klęcząc u stóp Voldemorta...Umrze wyprostowany, jak jego ojciec, umrze, próbując się bronić, nawet jeśli żadna obrona nie jest możliwa...

-Teraz kafla ma Johnson, tak, Johnson, cóż za gracz z tej dziewczyny, powtarzam to od lat, ale ona wciąż nie chce ze mną chodzić...
-JORDAN!- ryknęła profesor McGonagall.

Dumbledore na pewno by mu uwierzył. Dumbledore wiedziałby, w jaki sposób i dlaczego różdżka Harry’ego zadziałała samoistnie, bo Dumbledore zawsze znał właściwe odpowiedzi, wiedział wszystko o różdżkach, wyjaśnił mu, dlaczego między jego różdżką a Voldemorta istnieje dziwna więź...ale Dumbledore...podobnie jak Szalonooki, jak Syriusz, jak jego rodzice, jak jego biedna sowa...wszyscy odeszli i już nigdy nie będzie mógł z nimi porozmawiać. Poczuł palenie w gardle, które nie miało nic wspólnego z Ognistą Whisky...

Jak odciągnąć Scorpiusa od trudnych problemów emocjonalnych? Należy go zabrać do biblioteki.

- Hermiono, jesteś naprawdę najcudowniejszą istotą, jaką w życiu spotkałem- wybąkał Ron- i jeśli kiedykolwiek coś ci nagadam...
- ...to uznam, że wracasz do normalności- przerwała mu Hermiona

Mogę was nauczyć, jak uwięzić w butelce sławę, uwarzyć chwałę, a nawet powstrzymać śmierć...Jeśli tylko nie jesteście bandą bałwanów, jakich zwykle muszę nauczać.

A teraz, Harry, wkroczmy w noc i dajmy się ponieść tej płochej pokusie, przygodzie.

Poczuł ból, jakiego jeszcze nigdy nie doświadczył, ból, który trudno sobie wyobrazić, ból nie do zniesienia. Poczuł, że umiera.

Zanim rozpoczniemy nasz bankiet, chciałbym wam powiedzieć kilka słów. A oto one: Głupol! Mazgaj! Śmieć! Obsuw!

Dementorzy to jedne z najbardziej obrzydliwych stworzeń, jakie żyją na ziemi. Lubują się w najciemniejszych, najbardziej plugawych miejscach, rozkoszują się rozkładem i rozpaczą, wysysają spokój, nadzieję i szczęście z powietrza wokół siebie. Nawet mugole wyczuwają ich obecność, chociaż ich nie widzą. Wystarczy zbliżyć się do dementora, a ginie nasze dobre samopoczucie, giną wszelkie szczęśliwe wspomnienia. Dementor to pasożyt, który gdyby tylko mógł, wyssałby z ciebie wszystko, co dobre, pozostawiając coś, co byłoby podobne do niego. Pozostawiłby w tobie jedynie najgorsze wspomnienia z całego życia.

To było najnudniejsze przemówienie, jakie w życiu słyszałem, a przecież dorastałem z Percym.

- Wie pan, panie ministrze, w wielu sprawach nie zgadzam się z Dumbledore'em...ale nie zaprzeczy pan, że ma klasę...

Weasley jest naszym królem, Bramkarzem jest na fest! Więc zaśpiewajmy chórem On naszym królem jest! Weasley nie puszcza goli, Bramkarzem jest na fest! Więc śpiewają Gryfoni On naszym królem jest! Weasley jest naszym królem, Nie będzie więcej łez! Trzech pętli broni murem, On naszym królem jest!

- I od dzisiaj nie będę się już przejmował, jeśli fusy w moim kubku oznajmią: "Umrzesz, Ron, umrzesz" ...po prostu wrzucę je do śmietnika, tam, gdzie jest ich miejsce.

Wiesz co, gdybyś jeszcze trochę wolniej myślał, to zacząłbyś się cofać.

Uwierzcie mi. Uwierzcie. Nigdy nie zdradziłem Jamesa i Lily. Wolałbym umrzeć, niż ich zdradzić.

Harry po cichu opowiedział im o nagłym i złowieszczym pragnieniu Snape'a, by sędziować podczas najbliższego meczu. - Nie graj - powiedziała natychmiast Hermiona. - Powiedz, że jesteś chory - doradził Ron. - Udaj, że złamałeś nogę - podsunęła Hermiona. - Naprawdę złam nogę - powiedział Ron.