Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Amerykanów

Zobacz listę Amerykanów

Amerykanie wg. profesji

Nie ożeniłem się z Tobą, licząc na same dobre chwile. Nie ożeniłem się z Tobą tylko dlatego, że między nami jest taka niesamowita chemia. Byłbym głupi, gdybym myślał, że przeciwności ominą nasze małżeństwo. Więc chociaż ten rok był naszym najcięższym rokiem, jednego jestem absolutnie pewien: w tym roku kocham Cię bardziej niż we wszystkich poprzednich latach.

W rzeczywistości zastanawiałem się, czy będziesz mnie dalej kochać, jeśli nie zostanę tym, kim chcesz, żebym był.

Nie porównujesz naszych trudów z ich sukcesem, a ja kocham w Tobie tę siłę.

Wtedy po raz pierwszy przyszło mi do głowy, że może będziemy musieli się rozwieść. Nie pomyślałem o tym dlatego, że nie byłem z Tobą szczęśliwy. Pomyślałem o tym, bo czułem, że ja Cię już nie uszczęśliwiam. Czułem, że moja obecność ciągnie Cię w dół, sprawia, że coraz bardziej i bardziej zatapiasz się w sobie.

Kiedy zdobywam się na odwagę, by spojrzeć mu w oczy, widzę w nich spokój. Nawet po ostrych słowach, które właśnie wydobyły się z moich ust, jemu jakoś udaje się patrzeć na mnie tak, jakby nie nienawidził mnie z całego serca.

Moglibyśmy porozmawiać o polityce i religii, ale może lepiej poczekać z tym do czasu, aż się w sobie zakochamy.

Już z nas nie rezygnuje. Znowu się stara. Wciąż wierzy, że nasze małżeństwo może stać się takie jak kiedyś. Żal mi go. Bo co, jeśli się myli?

Trudno jest trzymać w ramionach kogoś, kto dawno się wymknął.

Po co walczyć o coś, co prawdopodobnie nigdy nie będzie lepsze? Jak długo można trzymać się pięknej przeszłości, by usprawiedliwić teraźniejszość, w której żadne z nas nie jest szczęśliwe?

Jesteś przy mnie, ale jakby cię nie było. Nie wiem, dokąd odeszłaś ani kiedy to się stało, nie mam pojęcia, jak sprowadzić cię z powrotem. Jestem taki samotny. Mieszkamy razem. Jemy razem. Śpimy razem. Ale nigdy w życiu nie czułem się taki samotny.

Jeśli oświetlisz tylko swoje wady, cały twój ideał zostanie przyćmiony.

To nie ona złożyła mi obietnicę. Nie jest mi winna wierności, a ja nie jestem nic winna jej. Jestem w tej sytuacji zła tylko na jedną osobę i jest nią mój mąż.

Tylko to sprawia, że mój ból staje się nieco mniejszy - świadomość, że on też cierpi.

Bo to, co dzieje się teraz... to, że nie potrafię przerwać... że nie chcę przestać go całować... że nie mogę oderwać od niego wzroku... Nie wiem, czy to tylko dodatek do seksu, którego nigdy nie doświadczyłam, czy coś głębszego. Może seks nie jest wcale tym, co najgłębsze. Może istnieje taki rodzaj więzi, o którym nie miałam pojęcia.

Kiedyś uśmiechanie się przychodziło mi naturalnie, ale teraz niemal za każdym razem jest to tylko poza.

Uwielbiam to jej spojrzenie, gdy wie, że zaraz ją pocałuję. Widzę błysk wyczekiwania w jej oczach. Nie ma nic lepszego niż dziewczyna czekająca na twój pocałunek.

Opieka nad własnym ciałem niczym nie różni się od opieki nad dzieckiem. Czasami jest trudno, czasami niewdzięcznie, czasami chcesz się poddać, ale jeśli to zrobisz, za osiemnaście lat będziesz doświadczać konsekwencji tej decyzji.

- Ostrzegałaś mnie. Mówiłaś, że jeden raz mi nie wystarczy. Że jesteś jak narkotyk. Zapomniałaś tylko dodać, że nic nie uzależnia bardziej od ciebie.

Czasem tęsknię za nimi tak, że boli mnie tu. Mam wrażenie, jakby ktoś ściskał mi serce z siłą całego cholernego świata.

W tej chwili ostatecznie przegrywam wojnę ze swoim sercem. Nawet nie zastanawiam się nad odpowiedzią na jego słowa. Mówią za mnie łzy. Pochyla się i przyciska usta do mojego czoła. Potem opuszcza ręce i powoli odsuwa się ode mnie. Z każdym jego ruchem pęka mi serce. Niemal słyszę, jak się kruszy. Niemal słyszę, jak pęka na pół i rozbija się na podłodze tuż przy mnie.