W tej chwili ostatecznie przegrywam wojnę ze swoim sercem. Nawet nie zastanawiam się nad odpowiedzią na jego słowa. Mówią za mnie łzy. Pochyla się i przyciska usta do mojego czoła. Potem opuszcza ręce i powoli odsuwa się ode mnie. Z każdym jego ruchem pęka mi serce. Niemal słyszę, jak się kruszy. Niemal słyszę, jak pęka na pół i rozbija się na podłodze tuż przy mnie.
