Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Amerykanów

Zobacz listę Amerykanów

Amerykanie wg. profesji

Zastanawiam się czasami, czy gdybym ją poznał dopiero dzisiaj...taką, jaka jest teraz...czy równie szybko bym się w niej zakochał. I nie wiem. Po części jestem przekonany, że w ogóle nie mógłbym jej takiej pokochać. A kiedy tak myślę...strasznie źle się z tym czuję. Bo to przeze mnie taka się stała. To ja sprawiłem, że jest teraz nieszczęśliwa. Bo nie umiałem jej ochronić.

Mnie się wydaje, że jesteśmy tu z przypadku. Chwilę istniejemy, a potem nas nie ma.

Czasami jedyną rzeczą, która dzieli ciebie od ostatniego oddechu do śmierci, to marne sześć centymetrów.

Czy ja mu to dałam? Nie pamiętam, czy w ogóle zapytał o to, czy jestem gotowa. Czy tego chciałam. Po prostu to wziął.

Wyrządził ci wiele krzywd, na które nie zasługiwałaś. Zbyt wiele niż ktokolwiek powinien przeżyć. To całkowicie normalne, że chcesz, żeby cierpiał. Nigdy nie czuj się przez to winna. Nigdy.

Jest nam ciężko, bo oboje wiemy, że cała sytuacja jest niewłaściwa, ale też każde z nas ma nadzieję, że to drugie nie chce tego zakończyć.

Mam trochę ochotę na kolejny, ale czuję, że muszę poczekać, aż będę miała konkretny powód. Ten, zrobiony z Samsonem był ważny. Zaczekam z drugim na następny istotny moment w moim życiu.

Myślę o tym, że czasami, bez względu na to, jak bardzo jesteśmy przekonani, że nasze życie potoczy się w określonym kierunku, cała ta pewność może odpłynąć wskutek zwykłej zmiany prądów.

Zaczęłam się bać obracającej gałki u drzwi.

Łzy to nic nowego, ale teraz są inne. Nie płaczę za czymś, co nigdy się nie zaczęło. Płaczę za czymś, co zbliża się ku końcowi.

Prawdziwy rekord świata - mówi Ben. Odsuwa mnie od siebie i patrzy mi w oczy. - Doprowadziłem dziewczynę do płaczu po trzech godzinach związku.

Obiecuję, że będę kochał Cię bardziej, gdy będziesz w rozpaczy niż wtedy, gdy będziesz szczęśliwa. (…)
Obiecuję, że będę kochał Cię bardziej, gdy będziesz płakać, niż wtedy, gdy będziesz się śmiać. 
Obiecuję, że będę kochał Cię bardziej, gdy będziesz mnie nienawidzić, niż wtedy gdy będziesz mnie kochać. 
I obiecuję...przysięgam.. że kocham Cię bardziej w chwili, gdy czytasz ten list, niż wtedy gdy go pisałem. Nie mogę doczekać się spędzenia z Tobą reszty życia. Nie mogę się doczekać oświetlenia całego Twojego ideału. Kocham Cię. Bardzo".

Łatwo się zakochać, Ben. O wiele trudniej jest się odkochać. To nawet ma sens. Pod warunkiem, że jest się człowiekiem bez serca, Blaszanym Drwalem.

Nie wiem, czemu przy pocałunku miałam wrażenie, jakbym wyminęła wszystkie warstwy i zanurzyła się w jego wnętrzu, ale tak właśnie było. Jakbym zobaczyła jego prawdziwe oblicze mimo wszystkich znaków zapytania, które wciąż go otaczają.

- Uważasz, że atak na ciebie był miły?
- Nie. Uważam, że sposób, w jaki cię ochronił, był miły.

Tylko mnie obserwuje. Często tak robi i to mi się podoba. Nawet nie obchodzi mnie, co myśli, kiedy tak się wpatruje. Pochlebia mi, że uważa mnie za dość intrygującą, żeby się na mnie gapić, nawet jeśli jego myśli nie są w pełni pozytywne. To oznacza, że mnie widzi. Nie przywykłam do tego.

Kiedy oceniają cię przez pryzmat osoby, która cię wychowała, trudno o neutralność w kwestii własnej tożsamości. Albo pozwalasz, by cię to zjadało od środka i w końcu stajesz się tym, za kogo mają cię inni, albo walczysz z tym ze wszystkich sił.

Myślę, że kiedy samemu należy się do najgorszych ludzi, doszukiwanie się najgorszych cech u innych to swego rodzaju instynkt samozachowawczy. Koncentrujesz się z całych sił na mrocznej stronie innych w nadziei na zatajenie prawdziwego odcienia własnego mroku.

Trudno o radosny, seksowny pocałunek, kiedy w nas samych nie ma nic radosnego.

Zastanawiam się, jakie wychowanie jest dla człowieka gorsze. Takie, w którym jest kochany i chroniony do tego stopnia, że nie ma świadomości, jak okrutny bywa świat, aż w końcu robi się już za późno, żeby nauczyć się niezbędnych umiejętności przetrwania, czy taki dom, w jakim ja wyrosłam. Najpaskudniejsza wersja rodziny, w której przetrwanie to jedyne, czego się uczysz.