Godzina śmierci godziną wybawienia
Właśnie w chwili śmierci kończą się twoje zmartwienia
Strona numer 2
Godzina śmierci godziną wybawienia
Właśnie w chwili śmierci kończą się twoje zmartwienia
Marzę o tym żeby móc na widok policjanta
Odetchnąć z ulgą i pomyśleć, że jestem bezpieczny.
W środku cały płonę, już pozbawiony złudzeń
Żyję tak jak chcę i nie próbuj mnie zrozumieć.
Stary człowiek po śmietnikach buszuje jak pies,
no powiedzcie politycy co to kurwa jest?!
Czas przemija, Czas przemija, odchodzi w zapomnienie każda upragniona chwila.
Osobą być tą samą, kiedy kładę się wieczorem, kiedy wstaję rano.
Mam do wyboru świat pełen pokus,
Lubię go, żyję w nim, jestem gotów.
Początek miłości to czas udawania, że wszystko, co ludzkie, jest nam obce.
Musisz odnaleźć nadzieję i nieważne, że nazwą ciebie głupcem.