- Zapomniałeś już, co sądzę o statystyce, Zordon? – odparła urażona Chyłka.
- Gdzieżby. Cały czas w głowie mam twoje słowa o tym, że jeśli mój sąsiad bije żonę codziennie, a ja nigdy, to statystycznie rzecz biorąc bijemy swoje żony co drugi dzień.
- Zapomniałeś już, co sądzę o statystyce, Zordon? – odparła urażona Chyłka.
- Gdzieżby. Cały czas w głowie mam twoje słowa o tym, że jeśli mój sąsiad bije żonę codziennie, a ja nigdy, to statystycznie rzecz biorąc bijemy swoje żony co drugi dzień.
Sądzę, że rzeczywistość fizyczna w pewien sposób wyłania się z rzeczywistości matematycznej.
Sądzę, iż w dużej mierze został on wybrany na prezydenta przez nieporozumienie.
Jeśli nam pomożecie, to sądzę, że ten cel uda nam się wspólnie osiągnąć... Jak? Pomożecie?... No.