Zakładnicy wyrazili żal z powodu Texa, ale już nie z powodu Lyle'a Hoopera ani innych członków grona profesorskiego, ani też Miejscowych, którzy zginęli. Przecież osoby na ich poziomie nie będą sobie zawracały głowy jakimiś tam Miejscowymi. Nie winię ich za to. Według mnie było to z ich strony bardzo ludzkie.
Miałem taki okres w życiu, że zabijałem bez powodu, wystarczyło, że ktoś krzywo na mnie spojrzał.
Wiedziałem że dyskryminacja istniała, mimo że wielu osobom z tego powodu się nie pogorszyło.