Zaiste nic tak jasno nie dowodzi potęgi Czarnego Władcy jak ów rozdźwięk mącący przymierze między tymi, którzy dotychczas mu się opierają.
Zaiste nic tak jasno nie dowodzi potęgi Czarnego Władcy jak ów rozdźwięk mącący przymierze między tymi, którzy dotychczas mu się opierają.
Co łączy dwa tysiące lat ludobójstwa? Zbyt wiele potęgi w kilku rękach.
Matematyka jest bezlitosna. Zero podniesione nawet do potęgi czwartej to nadal zero.