Wódka dla starego to jak mleko dla dziecka. Na starość krew stygnie, rozum słabnie, ręce i nogi sztywnieją. Dlatego Pan Bóg powiedział do człowieka: "Naści wódkę, człowiecze, żebyś nie zmarzł i nie był podobny bydlęciu!" (ojciec Ludwika Lachowicza).
Dziecko prześcignęło mnie w sztuce ograniczania potrzeb życiowych.
Kto nie był socjalistą za młodu, ten na starość będzie sku*synem.