Ta rzecz zwana miłością płacze jak dziecko w kołysce przez całą noc. Huśta się, podskakuje, trzęsie się jak meduza. Trochę to lubię.
Pierwsza rzecz podstawowa, dać ludziom trochę radochy, niech się pośmieją ze mnie.
A kto błogosławić nie umie, niechaj kląć się nauczy!
Dziecko prześcignęło mnie w sztuce ograniczania potrzeb życiowych.
W Norwegii wyłapują dzieci niczym hycle psy, tylko jeszcze biegają bez siatek.