- Spokojnie - uciął Rychter. - Robert Makłowicz istnieje i w mojej, i w każdej innej linii czasu, którą odwiedziłem. W przeciwnym wypadku fundament wszechświata straciłby oparcie.
- Spokojnie - uciął Rychter. - Robert Makłowicz istnieje i w mojej, i w każdej innej linii czasu, którą odwiedziłem. W przeciwnym wypadku fundament wszechświata straciłby oparcie.