(…) rząd federalny zamienił ten piękny kraj w państwo policyjne, którego bezpieczeństwa strzeże teraz kilkadziesiąt tajnych służb, a oficjalną doktryną wojenną staje się reagowanie już nie tylko na faktyczne czy wydumane „akty terroryzmu”, ale na same „myślozbrodnie” wykrywane w zarodku za pomocą globalnego systemu totalnej inwigilacji. Czas najwyższy, by bronić Ameryki przed nią samą.
