Rubens przypuszczał (skromnie), że to z powodu jego manualnej zręczności przychodziła do niego zawsze, gdy po nią dzwonił.
Miałem taki okres w życiu, że zabijałem bez powodu, wystarczyło, że ktoś krzywo na mnie spojrzał.
Wiedziałem że dyskryminacja istniała, mimo że wielu osobom z tego powodu się nie pogorszyło.