Pukanie do drzwi przynosi jej ulgę. Chętnie powitałaby jakieś urozmaicenie, pod warunkiem, że to nie Winston. Nie ma ochoty go dzisiaj widzieć.
Pukanie do drzwi przynosi jej ulgę. Chętnie powitałaby jakieś urozmaicenie, pod warunkiem, że to nie Winston. Nie ma ochoty go dzisiaj widzieć.