Najpierw pod pretekstem religijnym szczuje się i zniesławia ludzi. Później pod pretekstem kłamstwa, że plac ma służyć obronności, przejmuje się plac i stawia się pomniki brata. To budzi niesmak i nie zmusi się Polaków do jakiegoś szacunku.
Myślę, że poezja jest po prostu po stronie życia, przeciw śmierci. Jest zawsze złączona z życiem i nadzieją.
(…) mówienie, że Doda ma taki potencjał jak Demarczyk, budzi mój sprzeciw. To dowód, że żyjemy w świecie pomieszanych wartości.
Niezrównanych mistrz breweryj, Nasz przyjaciel menażerii, Hipopotam przy niedzieli, Zamiast pluskać się w kąpieli, Woli - wierzcie lub nie wierzcie - Iść na spacer na przedmieście, Gdzie nie bywa nikt znajomy, I, obchodząc rzędem domy, Budzić stukiem je kopyta, Wszystko to, by - gdy zapyta Gniewny głos spoza drzwi: "Kto tam?" Odrzec rymem: "Hipopotam"
Dom nie miał ścian, był platformą – tylko łóżko i dach. Stał na plaży. Budził nas ocean, przychodził, odchodził.