- Niech mnie diabli - Boreas Mun uśmiechnął się szeroko - jeśli nie jest to początek pięknej przyjaźni.
Niech Bóg nas broni poświęcać teraźniejszość przyszłości.
Pierwsza rzecz podstawowa, dać ludziom trochę radochy, niech się pośmieją ze mnie.
Ech, niech jej ziemia lekką będzie, ale miałem z nią więcej problemów, niż ze Służbą Bezpieczeństwa!
Niech wrzeszczą, co chcą, nie przedłużę im koncesji.
Niech się Ziobro uczy języków, bo inne sprawy nie bardzo mu wychodzą.