Nie przestaniemy być biednymi, gdy sami godzić się będziemy na to, byśmy byli „błyszczący” nędzą. Nędzę naszą widzimy na każdym kroku, ale nie nędzę chcemy usuwać, tylko zasłonić ją chcemy przebłyskami urządzeń arcykulturalnych wcale w głąb nie sięgających i odbierających nam jedynie możność lepszego zużytkowania nieznacznych środków, jakimi rozporządzamy na podnoszenie podstaw bytu najszerszych mas ludności.
