Marks twierdził, że "Państwo samo się okalecza, gdy czyni z własnego obywatela przestępcę ". I w sposób bardzo ujmujący wyjaśnił, że państwo powinno widzieć w każdym złoczyńcy również człowieka żywego i żołnierza, a więc obrońcę kraju i członka społeczności, i ojca rodziny, "istnienie której jest święte", i – co najważniejsze – obywatela. Ale nasi prawnicy nie mają czasu na czytanie Marksa, zwłaszcza gdy chodzi o ustępy tak nieprzemyślane. Marks natomiast, jeśli ma chęć, może sobie poczytać nasze instrukcje.
