Jake widzi czarną szatę i ogarnia go nagłe przerażenie. To on, człowiek w czerni. Ostatkiem sił odwraca głowę w bok. Jakieś radio gra piosenkę grupy rockowej Kiss. Jake widzi sunącą po jezdni własną dłoń, małą, białą i kształtną. Nigdy nie obgryzał paznokci.
Patrząc na swoją dłoń, umiera.
