Gdybyśmy zbłądzili, my, cienie,
Rzecz się cała wraz ocali,
Tylko myślcie, żeście spali,
Gdy się snuło to marzenie.
Na czczy przedmiot, liche baśnie,
Co się tylko kończą na śnie,
Miejcie wzgląd. Gdy przebaczycie,
Odpłacimy wam sowicie.
Puk uczciwy, ręczyć gotów,
Że gdy szczęściem, nie zasługą,
Unikniemy dziś wężych grotów,
Nagrodzim wam niezadługo;
Inaczej- łgarzem mnie goście.
Więc dobranoc, mili goście.
Klaśnijcie, gdyście łaskawi,
A Puk lepiej wnet się sprawi.
