- Dzień dniu nierówny...tygodnie i godziny niejednakie...słońce różnie świeci, to wesoło, to smętnie, a podczas to i cale przed oczyma się ukrywa - i serce tak samo, to ku szczęśliwości rajskiej podlatuje, to w ciemność smętków okropnych upada...Czemu to Pan Bóg świat tak stworzył, że wszystko na nim jest jako mgła rozwiewająca się, jako wiatr przelatujący?...
["Anastazja"].
