Idealizowałem to środowisko, a nie jest ono zbyt piękne. To moje największe rozczarowanie, ale mimo to nadal wrzucam kulkę do puszki z napisem „teatr”.
Mam pełną świadomość przypadkowości. Zagrałem bardzo wiele dobrych ról, które nie zostały zauważone, a parę fatalnych albo średnich, które zostały nagrodzone i, niestety, doskonale o tym wiem. Zawsze bolało mnie to, że największe sukcesy przyniosły mi te przedsięwzięcia, które trafiały w moją psychofizyczność… W tym zawodzie nie ma sprawiedliwości, a sukcesy są nie tylko wynikiem talentu i umiejętności.
Administracja Busha od początku broniła interesów ludzi najbogatszych, lekceważyła ochronę środowiska i działała w sposób skrajnie nieodpowiedzialny w polityce finansowej. Obronie interesów najbogatszych służyły cięcia podatkowe. Interesom korporacyjnym – polityka, którą nazywam „wyciśnijmy z Ameryki, ile się da”. Jej przejawem jest dążenie do eksploatacji złóż ropy nawet tam, gdzie przynosi to katastrofalne skutki dla środowiska – np. na Alasce. Taką politykę może prowadzić tylko ktoś, kogo nie obchodzą przyszłe pokolenia Amerykanów, kto ma na uwadze jedynie interesy korporacji.
To początek nowego okresu w dziejach Ameryki. Uświęciliśmy zasadę, że każdy powinien mieć pewne podstawowe bezpieczeństwo w zakresie opieki zdrowotnej.
Istnieje przeznaczenie które kontroluje nasze działania i nie przełamią go największe wysiłki ludzkiej natury.
Tu mówi Nowy Jork! Słyszycie głos Ameryki! Głos tej Ameryki, co świat dolarem mierzy, Ameryki giełdziarzy łgarzy i szalbierzy Ameryki bezprawia, chamstwa i ucisku, Ameryki gangsterów żądnych krwi i zysku, Ameryki grożącej pałaszem Goliata, Ameryki zbrodniczych podpalaczy świata (...) Leżą imperialiści na pokładach yachtów, Chcą agresji, chcą wojny, rynkowych konszachtów, A tu Apel Sztokholmski: stek złośliwych szykan! Kwakrzy i metodyści liczą na Watykan, Watykan cud uczyni i Hitlera wskrzesi, Wiedział Hitler, co warci Polacy i Czesi, Wiedział jak trzeba walczyć z czerwoną zakałą – Truman jest za łagodny, Tito – to za mało. Gdyby Hitler zmartwychwstał, na rękę by szedł nam (...)
Po trzecie uczynimy handel [międzynarodowy] użytecznym dla Ameryki ustanawiając nowe umowy handlowe. Kiedy jakiś naród zacznie oszukiwać w handlu, to spotka się z nieuchronnymi konsekwencjami.
Bo jest zwykły świat i świat równoległy. W tym drugim poruszają się ludzie znający największe tajemnice i mający do nich klucze. Wystarczy, że w odpowiednim momencie skopiują to, co trzeba. I bardzo dobrze, że od czasu do czasu ktoś taki pokazuje politykom, że pensje płacą im podatnicy. W ten sposób daje im znać, że opinia publiczna może w każdej chwili poznać ich niecne sprawki. Przecieki do Wikileaks – dopóki nie wiążą się z zagrożeniem czyjegoś życia i zdrowia – przyniosą całemu światu wiele pożytku. Polityka będzie dzięki nim bardziej transparentna, a politycy będą się mieli na baczności.
Cokolwiek możemy zrobić aby podnieść osobiste oszczędności jest bardzo w interesie tego kraju [ameryki].