– Czego, kurwa, chcesz? – rzuciła Gabała.
– Tego, by moje cele zawsze były ważniejsze niż ludzie, którzy je oceniają. I żeby kroki, które podejmuję, nieustannie mnie do nich przybliżały. Oprócz tego chciałbym rozwijać własną indywidualność w świecie, który z zasady to uniemożliwia i stara się przyciąć wszystkich do jednego wzorca, oraz spełniać marzenia w taki sposób, by zawsze mieć kolejne i zachować dystans do tego, co ode mnie niezależne.
Langer przechylił głowę na bok.
– A z rzeczy bardziej przyziemnych, zamierzam was wszystkich tutaj zajebać – dodał i się rozejrzał.
