Ale dusze ludzkie miewają czasem szepty nieustanne, które ani podczas jedzenia, ani podczas pracy, ani w ciszy, ani w gwarze zupełnie nie milkną. Nie przeszkadzają one życiu toczyć się torem najzwyklejszym i wszystkim narzędziom ciała i myśli spełniać właściwe im czynności, ale są same jakby drugiem, spodem płynącym życiem i jednym więcej, tajemnie działającym narzędziem istnienia.
Czasem mała łza na rzęsie, często światem trzęsie.
Najpierw zabijali działaczy PPR, z czasem cała ich działalność ograniczyła się do rabowania.