Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Stefan Kisielewski

Stefan Kisielewski cytaty

Stefan Kisielewski (ur. wtorek, 7 marca 1911; zm. piątek, 27 września 1991) przeżył 80 lat, 6 miesięcy i 20 dni

Polski prozaik, publicysta, kompozytor, krytyk muzyczny, pedagog, poseł na Sejm PRL II i III kadencji z ramienia Znaku, członek założyciel Unii Polityki Realnej. W kwestiach polityczno-społecznych reprezentował poglądy konserwatywno-liberalne.

Książki Stefana Kisielewskiego:

Na czym polega socjalizm?

Strona numer 5

Janusz Korwin-Mikke – mój przyjaciel. Prezydent liberałów w Warszawie. Troszeczkę fantasta, robi wrażenie pomylonego, ale swoje osiąga i realizuje. Drukuje, wydaje, jakieś robi historyjki. Szalenie pracowity. Poza tym imponuje mi, bo on tę kostkę węgierską w minutę załatwia nie patrząc, a mnie się to jeszcze do dzisiaj nie udało. A więc geniusz, nie?

Gloryfikacja własnego narodu to akt pogardy dla innych.

Działać można tylko dopóki ma się marzenia.

Dobroć nudzi, gdy nie mamy jej w sobie.

Dążenie jest ważniejsze niż osiągnięcie, bo jest ruchem, podczas gdy osiągnięcie to stagnacja.

Czym są dla nas zwierzęta: przykładem, pouczeniem czy wyrzutem sumienia?

Człowiekowi nie jest potrzebne używanie, człowiekowi potrzebna jest świadomość, że gdyby chciał, mógłby używać.

Coraz więcej rzeczy rozumiem, lecz coraz trudniej mi przychodzi wyrazić to w słowach.

Biednym nic z tego nie przyjdzie, że bogaci też zbiednieją.

Na Zachodzie mówi się ostatnio sporo o prawach człowieka w krajach socjalistycznych, mając na myśli prawa czysto polityczne lub moralne (wolność słowa, podróży, zrzeszeń etc.) a zupełnie nie uwzględnia się braku w socjalizmie jednostkowych czy grupowych praw ekonomicznych, prawa do inicjatywy gospodarczej, choć istnieje prawo do pracy, czyli możliwość otrzymania od państwa pracy, nie poprawiającej wcale ogólnych warunków życia, przeciwnie, pogłębiającej niekorzystną a niemożliwą do zniesienia rzeczywistość.

…jakże imponująca musi być organizacja i wydajność tamtejszej [w krajach kapitalistycznego Zachodu] pracy, skoro tylko część pracującego społeczeństwa jest w stanie wytworzyć cały produkt narodowy aż w nadmiarze. Z tego punktu widzenia bezrobocie na Zachodzie uznane być może nie za przejaw kryzysu i degeneracji kapitalizmu, lecz za sygnał do jego nowej fazy organizacyjno-socjologicznej, kiedy np. wszyscy zatrudnieni pracować będą przez dwie godziny dziennie… Bezrobocie w kapitalizmie świadczy o wysokiej wydajności pracy, pełne zatrudnienie w socjalizmie – o niskiej.

Warto przypomnieć, że przed II wojną światową Rosjanie słowa „socjalizm” używali mało, uważając właśnie, że trąci ono socjaldemokratyzmem (socjalzdrajcy – to był wówczas epitet ideologiczny, obecnie, ze względów doraźnie politycznych i psychologicznych przez prasę rosyjską zaniechany), mówiono natomiast stale o komunizmie.

Światem kieruje częstokroć wielkie nieporozumienie i niepoinformowanie, zwiększane jeszcze przez świadomą dezinformację, stosowaną dla celów taktyczno-politycznych i propagandowych, a płynącą, jeśli chodzi o socjalizm, ze Wschodu, tej tradycyjnej domeny słownego ceremoniału i kultu taktyki.

…degeneracja społeczna i zanik aktywności, fala alkoholizmu i lenistwa to niezawodny rezultat systemu gospodarki socjalistycznej, obserwowany i w Polsce: kto nie ma na nic wpływu, ten i za nic nie odpowiada, układając sobie życie po linii najmniejszego oporu. Z czasem oswaja się z tym stanem rzeczy, uważając go za nieunikniony i normalny, oduczając się wszelkiej konkurencji, rywalizacji i ambicji.

…planowanie socjalistyczne bywa rezultatem i sumą przypadków, tajnych walk politycznych i nacisków, działa w sztucznej próżni społecznej, wśród ogólnego niepoinformowania i własnych antybodźców.

W zrównanej z ziemią Polsce [po II wojnie światowej] mało było fabrykantów, rzemieślników, dziedziców czy bogatych chłopów, mimo to walkę z ich resztką uznano za najważniejszą, za nakaz chwili. Bo tego żądała doktryna, czyli – wprowadzenie socjalizmu. I innego, zrealizowanego, marksistowskiego socjalizmu na świecie nie ma (nie mieszać z socjaldemokracją – to jedynie pokrewieństwo słowne), jest tylko ten, który wytrzymał próbę historii.

Galeria - kliknij aby powiększyć