Na Zachodzie mówi się ostatnio sporo o prawach człowieka w krajach socjalistycznych, mając na myśli prawa czysto polityczne lub moralne (wolność słowa, podróży, zrzeszeń etc.) a zupełnie nie uwzględnia się braku w socjalizmie jednostkowych czy grupowych praw ekonomicznych, prawa do inicjatywy gospodarczej, choć istnieje prawo do pracy, czyli możliwość otrzymania od państwa pracy, nie poprawiającej wcale ogólnych warunków życia, przeciwnie, pogłębiającej niekorzystną a niemożliwą do zniesienia rzeczywistość.
