Strona numer 26
rodzimy się na tym świecie
jako jedynie jeden z elementów puzzli
które składa się przez całe życie.
Wstrzymuję oddech, bojąc się, że nie wytrzymam i wybuchnę. Nie będe płakać. Nie będe płakać!
Jestem pisarzem. Właściwie nie wychodzę ze Starbucksa. To coś w rodzaju rytuału przejścia.
[...] fotografujesz wyłącznie rzeczy, na które ludzie boją się spojrzeć w prawdziwym życiu.
Przemilczam twoje słowa.
Odwracam się, gdy patrzysz.
Dwie strzały Amora w mym grzbiecie.
- Poniosłeś już wystarczającą karę. Przyjmij to, co życie ma dziś dla ciebie dobrego.