Czasami dwoje ludzi łączy cisza tak głęboka i mocna, że wypowiedzenie prostego "kocham cię" może wszystko zniszczyć.
Miłość okazuje się na różne sposoby. Mimo, że jego sposób jest całkowicie inny od mojego, to dalej jest miłość.
Nie chcę pamiętać jego twarzy. Nie chcę pamiętać jego głosu. Nie chcę pamiętać, jak bardzo go nienawidzę. Przede wszystkim jednak nie chcę pamiętać jak bardzo go kocham. Niema nic gorszego od poczucia winy wywołanego odkryciem, że jesteś zdolny kochać wcielone zło.
Brudna miłość staje się całym tobą. Pochłania cię. Przez nią nienawidzisz wszystkiego. Przez nią myślisz, że czysta miłość nie była tego warta. Gdyby nie ona, nigdy byś tego nie poczuł. Nigdy nie poczułbyś tego brudu. I dlatego się poddajesz. Poddajesz się na całego. Nie chcesz już nigdy kochać, bo żaden rodzaj miłości nie jest wart tego, by znów przeżywać brudną miłość.
Na tym właśnie polega potęga miłości, prawda? Przybiera wiele różnych form, kształtów, rozmiarów i faktur. I wciąż się zmienia.
Mężczyzna może mówić kobiecie setki razy, że ją kocha, aż mu język zdrętwieje. słowa nic dla niej nie znaczą, jeśli bije się z myślami i jest pełna wątpliwości.