Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Nagie serca

Inne książki Colleen Hoover:
Confess Coraz większy mrok Gdyby nie ty Hopeless It Ends With Us It Starts with Us Layla Losing Hope Maybe Now. Maybe Not Maybe Someday Never Never Nieprzekraczalna granica November 9 Point of Retreat Pułapka uczuć Reminders of Him. Cząstka ciebie, którą znam Slammed Szukając Kopciuszka Ta dziewczyna (This Girl)
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Kiedy zaczyna się brać metę regularnie, długość życia drastycznie się kurczy.

Jedyne, czego zamierzam się od tej chwili trzymać, to dobre rzeczy.

Nie ma opcji, żebym mogła spędzić z nim całe lato bez pragnienia, żeby mnie pochłonął. Ale nie chcę też być pochłaniana przez kogoś, z kim ostatecznie będzie się trzeba pożegnać.

Nie miała ciężkiego życia. Widzę to, patrząc na nią. Wciąż jest pełna nadziei.

Wpatruję się w jego usta, przekonując się, że warto by spróbować po raz drugi. I trzeci, a może i czwarty. Może gdybym całowała się z nim wystarczająco wiele razy, pocałunki stałyby się kiedyś wyłącznie doskonałe.

Niewiele wiem o częściach, z których składa się jego tożsamość, ale mam uczucie, że wiem, jaką osobę te części tworzą. Może nie trzeba znać czyjejś przeszłości, żeby rozumieć, kim ten człowiek jest obecnie. A to, kim okazuje się w środku, sprawia, że staje się jeszcze atrakcyjniejszy na zewnątrz.

- Pociągają mnie. Ale z tobą to coś innego. Inny rodzaj zainteresowania.
- Lepszy czy gorszy?
Zastanawiam się przez chwilę, po czym decyduję się na:
- Bardziej przerażający.

Skrzywdzeni ludzie rozpoznają się nawzajem. To jak klub, do którego wcale nie ma się ochoty należeć.

Naprawdę nie ma sensu podejmować z nim dyskusji, skoro
on tylko przeskakuje niczym gwiazda baletu nad każdym tematem.

Mogę albo trzymać się samotnej drogi nadziei, która być może nigdy się nie ziści, albo odkryć, kim jestem, w tych okolicznościach, w których się znalazłam. Jaką wersją siebie mogę być, kiedy tu jestem?

Przez te wszystkie lata nie sądziłam, że kiedykolwiek okazywał mi czułość. Tyle lat mi jej nie okazywał, że to zapamiętałam najmocniej.

Jest jak sejf, do którego bardzo chciałabym mieć klucz. Albo porcję dynamitu.

- Sądzisz, że jesteś równie samotny na tym świecie jak ja?

- Nigdy nie byłaś zakochana?
Śmieję się.
- Nie. Ani trochę. Nigdy nikogo nie kochałam i nigdy nie byłam przez nikogo kochana.

Mam trochę ochotę na kolejny, ale czuję, że muszę poczekać, aż będę miała konkretny powód. Ten, zrobiony z Samsonem był ważny. Zaczekam z drugim na następny istotny moment w moim życiu.

Nie wiem, czemu przy pocałunku miałam wrażenie, jakbym wyminęła wszystkie warstwy i zanurzyła się w jego wnętrzu, ale tak właśnie było. Jakbym zobaczyła jego prawdziwe oblicze mimo wszystkich znaków zapytania, które wciąż go otaczają.

- Uważasz, że atak na ciebie był miły?
- Nie. Uważam, że sposób, w jaki cię ochronił, był miły.

Tylko mnie obserwuje. Często tak robi i to mi się podoba. Nawet nie obchodzi mnie, co myśli, kiedy tak się wpatruje. Pochlebia mi, że uważa mnie za dość intrygującą, żeby się na mnie gapić, nawet jeśli jego myśli nie są w pełni pozytywne. To oznacza, że mnie widzi. Nie przywykłam do tego.

Kiedy oceniają cię przez pryzmat osoby, która cię wychowała, trudno o neutralność w kwestii własnej tożsamości. Albo pozwalasz, by cię to zjadało od środka i w końcu stajesz się tym, za kogo mają cię inni, albo walczysz z tym ze wszystkich sił.

Myślę, że kiedy samemu należy się do najgorszych ludzi, doszukiwanie się najgorszych cech u innych to swego rodzaju instynkt samozachowawczy. Koncentrujesz się z całych sił na mrocznej stronie innych w nadziei na zatajenie prawdziwego odcienia własnego mroku.