Strona numer 26
Nie podaję w wątpliwość istnienia bóstw, ale oburza mnie gdy ktoś miesza je do ziemskich spraw...
[...] widząc sen, widzi się albo wielką mądrość, albo wielką głupotę. Sztuka w tym, by rozpoznać.
To nie sesja rady miejskiej, nie licytujcie się więc w przywarach i patologiach.
Nawet tu, w bajkowym świecie, musi być ktoś, kto haruje na próżniaków.