Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Andrzej Sapkowski

Andrzej Sapkowski cytaty

Andrzej Sapkowski (ur. poniedziałek, 21 czerwca 1948) żyje już od 78 lat, 2 miesięcy i 20 dni

Andrzej Sapkowski to polski pisarz literatury fantasy, największą część jego twórczości zajmuje cykl opowieści o wiedźminie. Jest jednym z najbardziej znanych na świecie polskich pisarzy.

Książki Andrzeja Sapkowskiego:

Boży bojownicy Chrzest ognia Coś się kończy, coś się zaczyna Czas pogardy Historia i fantastyka Krew elfów Lux perpetua Maladie i inne opowiadania Miecz przeznaczenia Mniejsze zło Narrenturm Opowieści o Wiedźminie Ostatnie życzenie Ostatnie Życzenie. Miecz Przeznaczenia Pani Jeziora Rękopis znaleziony w smoczej jaskini. Kompendium wiedzy o literaturze fantasy. Wydanie II rozszerzone Sezon burz Świat króla Artura. Maladie Trzynaście kotów Wiedźmin
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 31

Pytanie było głupie, albowiem na pierwszy rzut oka widać było, że są to arkusze papieru. Dlatego Zdyb, miast odpowiadać, wziął jeden z arkuszy do ręki i zbliżył go do nosa. Przez dłuższą chwilę przyglądał się obco wyglądającym znakom.
- Zapisany – stwierdził wreszcie autorytatywnie. – To są litery!
- Litery? – wrzasnął Kamil Ronstetter, blednąc ze zgrozy. – Zapisane litery? O żesz gamratka!
- Zapisane, znaczy czary! – wybełkotał Cap, z przerażenia dzwoniąc zębami. – Litery, znaczy gusła! Nie dotykajta tego, gamratka jego chędożona mać! Tym się zarazić można!

A w czasach pogardy ten, kto jest sam, musi zginąć.

- Weź, synu, weź - przerwał z protekcjonalnym uśmiechem kanonik. - Mówiłem ci już przy innych okazjach, że informator musi brać zapłatę. Gardzi się przede wszystkim tymi, którzy donoszą za darmo. Dla idei. Ze strachu. Ze złości i zawiści. Mówiłem ci już: więcej niźli zdradą Judasz zasłużył na wzgardę tym, że zdradził tanio.

Jak każde katharsis, na dłuższą metę i to stało się monotonne, przesadne i nie do zniesienia. Woda, która obmywała, po jakimś czasie zaczęła dokuczliwie moczyć, lać się za kołnierz i wrednie ziębić. Wynieśli się więc z tego deszczowego miejsca.

- Przestań gadać i skup się. Jeszcze nie jesteśmy na wolności. Owiń się płaszczem i ruszamy na majdan. Gdyby ktoś nas zatrzymał, udajemy żołnierzy.
- Dobra. W razie czego powiem...
- Udajemy głupich żołnierzy. Idziemy.

Jak świat długi i szeroki, honor bardzo staniał, bo niechodliwy dzisiaj to towar.

- Racz wybaczyć, mistrzu Jaskrze - powiedział [Pinety] - ale chciałbym zostać z Geraltem sam na sam. To, co mam mu do powiedzenia, przeznaczone jest wyłącznie dla jego uszu.
- Geralt - napuszył się Jaskier - nie miewa przede mną tajemnic.
- Wiem. Wielu szczegółów jego życia prywatnego dowiedziałem się z twoich ballad.

- Runą wówczas mury Loxii, Aretuzy i Garstangu, za którymi właśnie zbierają się ci poganie, by swe knowania obmyślać! Runą te mury…
- I trza będzie, psia mać, od nowa stawiać.

Kochanie się bez komplementów trąci mi fizjologią, a fizjologia jest płaska. Mów mi komplementy!

Wojna wymaga ofiar. Pokój, jak się okazuje, również.

- Wiem, że to nie mój interes - rzekł, niezwykle jak na niego dobitnie i twardo. - Wiem, że nie powinienem się wtrącać. Wiem, że nie lubisz, gdy ktoś się wtrąca. Ale pewnych rzeczy, przyjacielu Geralcie, nie powinno się przemilczać. Koral, jeśli chcesz znać moje zdanie, należy do tych kobiet, które stale i w widocznym miejscu winny nosić ostrzegawcze etykietki. Głoszące: "Patrzeć, ale nie dotykać". Coś takiego w zwierzyńcu umieszcza się na terrarium, w którym trzymają grzechotniki. - Wiem. - Ona igra z tobą i bawi się tobą. - Wiem. - Ty zaś najzwyczajniej w świecie odreagowujesz Yennefer, o której nie możesz zapomnieć. - Wiem. - Dlaczego więc... - Nie wiem.

Dookoła narasta krzyk, taki, jakiego nie słyszała nigdy dotąd. Co trzeba zrobić człowiekowi, by tak krzyczał ?

Chodźmy i znajdźmy gdzieś jakieś łóżko - zaproponował nieco chrapliwie wiedźmin. - Nie godzi się tak traktować książek.

- Brrr...A którego z nich, powiedz, można ukatrupić za pomocą zwierciadła?
- Każdego. Jeśli walnąć prosto w łeb.

A to jest organiczne, Geralt, podle i przejmująco organiczne. Tak może się czuć ktoś chory, ktoś, kto wypił truciznę. Bo tak, jak ktoś, kto wypił truciznę, jest się gotowym na wszystko w zamian za odtrutkę. Na wszystko. Nawet na poniżenie.

Zakarbuj sobie, że choć do sikania kucać muszę, moja kapota wilkiem, nie zającem podszyta!"
Milva

Życie, człowieku, to współzawodnictwo. Wygrywa lepszy.

Ty, Bonhart, mylisz złodziejstwo z indywidualną przedsiębiorczością.

- Coś podobnie banalnego i melodramatycznego - rzekł z przekonaniem Jaskier, wskazując palcem wzruszającą scenę - może zdarzyć się tylko w prawdziwym życiu.

Błąd mógłbym wybaczyć, nieudolności nie.

Galeria - kliknij aby powiększyć